|
#1
|
||||
|
||||
|
13 września 2004 roku rozpoczął swoją działalność Browar Kopyra w Obornikach Śl. Na pierwszy ogień poszedł gotowiec, który dostałem w gratisie do zestawu czyli Browamator Jasne Pełne - będzie to "Obornicki Full".
Niestety inauguracja działalności wywołała pewne zgrzyty w życiu rodzinnym - rzekomo brakuje miejsca na działalność browaru Cóż mam nadzieję, że kiedy nastąpi degustacja pierwszych produktów BK nastroje ulegną poprawie Następna warka w planach to pszeniczne z ekstraktu z chmieleniem. |
|
#2
|
||||
|
||||
|
Witaj!
No cóż kłopoty metrażowe to normalka w większości browarów domowych. Życzę wytrwałości. Twoje zdrowie ![]() |
|
#3
|
||||
|
||||
|
Browar pomimo, że pierwsze piwo dopiero co wystartowało, to ma już logo - trzeba budować wizerunek
. Ordynarnie wykorzystane zostało logo browaru Faust, za co przepraszam jeśli kogoś tym faktem skrzywdziłem, ale wykonanie od początku do końca projektu przerosło moje zdolności plastyczne ![]() kopyr edytował/a post 14-09-2004 o godz. 09:43. |
|
#4
|
|||
|
|||
|
Ładne logo. Chetnie spróbuję nowego piwka!!!
![]() |
|
#5
|
||||
|
||||
|
Oby ta trzynastka była szczęśliwa.
![]() A rodzina jak już spróbuje pysznego piwa domowego, to się pewnie przekona... ![]() ![]()
__________________
browerzysta, abstynent i nałogowy piwoholik c[] Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham piwo :] |
|
#6
|
||||
|
||||
|
Powodzenia w warzeniu!
Przekonywanie rodziny nie jest rzeczą prostą, ale nie można się poddawać zbyt łatwo... ![]()
__________________
... za to z tobą wypiję piwo z Browaru Szlacheckiego w Warszawie -------------------------------------------------- Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem! -------------------------------------------------- Wspieraj swój komputer! Stań się użytkownikiem Linuksa! |
|
#7
|
||||
|
||||
|
Oj tak, swoje powalczyć trzeba, ale szanse na sukces są. A efekty wynagrodzą straty moralne
(mam nadzieję...)Powodzenia! ![]()
__________________
Lubię kiedy się zieleni Lubię jak się piwo pieni... ...najlepiej z Browaru Szlacheckiego! |
|
#8
|
||||
|
||||
|
Po prawie 2 miesiącach od rozlewu mogę napisać co nieco o moim premierowym piwie. Garść danych:
"Obornicki Full" Ekstrakt 11% wag., Alkohol 4% obj. Kolor ładny, choć dość jasny, Nasycenie CO2 - średnio słabe (ja wolę mocniej nasycone, ale bałem się, żeby mi nie rozsadziło butelek), Piana całkiem niezła - przy umiejętnym nalewaniu tworzy się na jakieś 1-1,5 cm, i resztki pozostają do końca konsumpcji, co jest dla mnie powodem do dumy, bo wiele z przemysłowych piw tego nie potrafi ;-) Zapach - słaby, słodowy Smak - i tu jest trochę lipa, piwo jest słodkawe, coś jak warka strong tylko z o połowę niższym woltażem. Nie przepadam za takimi piwami, no ale cóż, jakbym zrobił z samego gotowca, ale mniej to by może coś tej goryczki zostało, a jak dodałem jeszcze puszkę ekstraktu słodowego żeby wyszło 20l piwa, to już się okazało za mało. Następne piwa będę już chmielił samodzielnie. Po kilku łykach słodycz jakby znika i piwo smakuje jak "zwykłe" piwo - co uważam jednak za osiągnięcie. Wśród degustatorów piwo szału nie zrobiło - tylko 2 osoby na 8 były zachwycone, ale nie zostało też skrytykowane, wszyscy zgodnie przyznali, że smakuje jak piwo. Generalnie na początek oceniam pierwszą warkę na 4-. A oto etykieta (proszę o komentarze): kopyr edytował/a post 26-11-2004 o godz. 16:29. |
|
#9
|
||||
|
||||
|
Warka druga. Pszeniczne z ekstraktów. Warzone: 29 listopada, Rozlew: 7 grudnia. Surowce: 2 x 1,25kg ekstraktu słodowego pszenicznego + 1,2 kg jęczmiennego + suche drożdże (dołączone w promocji do 2 puszek) niby pszeniczne. Chmielenie 10g. goryczkowego w granulacie przez 55 min. Uzyskałem 19 litrów brzeczki 13Blg
Chmieliłem w za małym garnku (chyba z 6 litrów), zdecydowanie przydałby się większy, ale jakoś dałem radę. Pierwsze co zauważyłem to fakt, że ekstakty pszeniczne z WESa są dość ciemne, aż się bałem czy przez pomyłkę nie dostałem jakiegoś karmelowego czy coś, ale jednak nie. Drożdże ruszały bardzo opornie, zresztą z mojej winy, bo wsypałem je do brzeczki (w dodatku za mocno wystudzonej 18-20C) i zaraz zamieszałem. Dopiero później przy opisie innych drożdży wyczytałem, na czym polega rehydratacja, i że jeśli nawet sypie się drożdże prosto do brzeczki, to miesza się dopiero po 30 min. Koniec końców fermentacja ruszyła gdzieś po 36 godzinach, zapach naprawdę pszeniczny, piana niezbyt okazała. Jeden dzień piany, drugi trochę mniejszej i spokój. Areometr wskazał 4 Blg, odczekałem jeszcze kilka dni i do butelek z 200g glukozy. Pierwsza degustacja zdecydowanie udana, po tygodniu - piana świetna (pszeniczna) cienka warstwa pozostaje do samgo końca i wystarczy gwałtowniej przechylić szklankę, aby piana się odbudowała. Kolor - moim zdaniem dunkel, co zasługą jest jak sądzę ekstraktów (nie wiem tylko którego). Za kilka dni zamierzam zrobić test porównawczy z jakimś, dostępnym na rynku, przemysłowym dunkelem, coby zweryfikować tezę o charakterzez "Salwatorianera" bo tak nazywa się moje drugie piwo. "Salwatorianer" dlatego, że u nas w parafii są księża Salwatorianie, którzy co prawda żadnych tradycji w warzeniu piwa (chyba) nie mają bo to młody zakon (XIX w.), ale co tam. W smaku to piwo jest bardziej pszeniczne, niz to co ostatnio piłem w Spiżu, także jest super. Są nuty bananowo owocowe (gożdzika brak), jest taka subtelna, ale jednak wyraźna goryczka (lepsza niż w "Obornickim Fullu") Reasumując po pierwszej butelce jestem bardzo zadowolony z tego piwa, nie wiem jak będzie po kolejnych tygodniach, ale póki co oceniam je na 5+. Oto etykieta dla kolekcjonerów W nazwie po testach porównawczych może być jeszcze dodany wyraz Dunkel. |
|
#10
|
||||
|
||||
|
No i stało się jak napisałem w poprzednim poście - Salwatorianer został zakwalifikowany jako Dunkel
. W testach porównawczych z ciemnym Franziskanerem zauważyłem, że we Franciszku występują nuty jakby kawowe, których nie ma w moim piwie, natomiast Salwatorianer jest jakby bardziej treściwy (to pewnie róźnica w stężeniu ekstraktu). Piana na obu utrzymywała się dzielnie do końca degustacji. Franciszek lepiej nagazowany, (albo inaczej bardziej widać CO2), w moim nie widać, ale czuć na języku (także nie jest źle). Barwa w przypadku Franziskanera trochę ciemniejsza, ale kiedy porównywałem Salwatorianera z Primator Weizenbier to różnica była dużo większa niż w tym wypadku. Generalnie jestem bardzo zadowolony z tego piwa. Aby nie być gołosłownym, że wyszedł mi dunkel załączam fotkę porównawczą. Franziskaner i Salwatorianer na świątecznym stole ![]() Ps: Opakowanie to już sami oceńcie ![]() kopyr edytował/a post 30-12-2004 o godz. 22:34. |
|
#11
|
||||
|
||||
|
Dzięki. Z tej fotki wynika, że Franziskaner jest porterem bałtyckim.
Gratuluję. |
|
#12
|
||||
|
||||
|
Cytat:
![]()
__________________
chickkiller :) |
|
#13
|
||||
|
||||
|
Cytat:
Jakbym jeszcze oświetlenie zaczął ustawiać... Taka była sytuacja i taki sprzęt, to i takie zdjęcie jest. Fakt, mogłem jeszcze jakieś normalne jasne piwo, które było obok ustawić, byłoby lepiej różnicę widać. No nic może jeszcze kiedyś przy okazji zrobię fotkę porównawczą, to będzie można zobaczyć. Oczywiście masz na myśli Franziskanera ciemnego, pisząc, że ma jasną barwę. |
|
#14
|
||||
|
||||
|
Dziś nadszedł czas na warkę trzecią.
Za surowce posłużyło 3,9 kg ekstraktu słodowego jasnego WES. Wyszło 22 litry brzeczki o stężeniu 13 Blg. Chmielenie ok. 25g granulatu goryczkowego przez 60 min. i 10g aromatycznego przez 10 min. Drożdże Safale, rehydratacja przebiegła prawidłowo (woda + schłodzona brzeczka). Chciałem jednak zrobić piwo ciut ponad średnią goryczkowe i obawiam się, że za słabo je nachmieliłem. Czy jest jeszcze jakaś możliwość, aby ewentualnie je jakoś dodatkowo dochmielić? Przychodzą mi na myśl dwie opcje: a) chmielenie na zimno (ale to przynajmniej w teorii wpływa tylko na aromat, a nie goryczkę) - jakie są wasze doświadczenia z chmieleniem na zimno? b) zrobienie wywaru z chmielu -powiedzmy 10-20g (albo więcej) goryczkowego pogotować z 1 litrem wody (albo może piwa, co prawda drożdże w tym jednym litrze zamorduję, ale to chyba bez znaczenia) i dodać do fermentacji cichej ewentualnie przed rozlewem. Co o tej opcji sądzicie? Bardzo możliwe, że będzie mi smakowało takie jakie jest, ale jak próbowałem brzeczki przed zadaniem drożdży, to raczej wydawało mi się, że goryczka jest za słaba. |
|
#15
|
||||
|
||||
|
Raczej lepiej już nie kombinuj - piwo na pewno będzie dobre, a że będzie odrobinę inne niż sobie wymyśliłeś? Poprawisz następnym razem.
![]() Oczywiście dochmielić na zimno możesz, to na pewno w żaden sposób nie zaszkodzi, a aromat się przyda.
__________________
browerzysta, abstynent i nałogowy piwoholik c[] Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham piwo :] |
|
#16
|
||||
|
||||
|
No i koniec końców warka trzecia była chmielona na zimno. Kosztowało mnie to piwo sporo nerwów, bo najpierw okazało się, że przy butelkowaniu jakieś farfocle pływają tuż pod lustrem piwa. Serce stanęło mi na kilka sekund, na szczęście wszystkie próby organoleptyczne mówiły, że nie skwaśniało, ani nie zepsuło się w żaden inny sposób. Piwo było degustowane w tydzień i dwa od rozlewu i było "siakieś dziwne". W smaku wybijał się jakiś intensywny syntetyczny posmak. No i znowu zamartwianie się co zrobiłem źle, nie "przepłukałem fermentatora po dezynfekcji, w butelkach zostało trochę wody z piro i to zmieniło smak, czy moze ten chmiel aromatyczny spowodował taki smak".
No ale postanowiłem czekać, tymczasem warka trzecia uzyskała nazwę "Cwany Gapa" i etykietę (nazwa inspirowana filmem "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" o ile dobrze pamiętam). Później nie miałem okazji próbować piwka (bo Post), ale postanowiłem, ze zabiorę je na giełdę w Świdnicy, aby poznać opinie kolegów piwowarów. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że "Cwany Gapa" smakuje... pszenicznie. No ale ponieważ spróbowałem tylko łyk, więc do końca nie jestem pewien - degustację powtórzę przy wielkanocnym stole. W załączeniu etykieta. |
|
#17
|
||||
|
||||
|
Warką czwartą został Stout o nazwie "The Irish Rover". Za surowce posłużyło:
3,5 kg ekstraktu jasnego z WESa 0,5 kg ekstraktu barwiącego z WESa (nie miałem żadnych skrofółów ) Chmielenie 60 minut chmiel goryczkowy Marynka granulat, około 50g. 15 min chmiel aromatyczny Lubelski granulat, około 20g. Wyszło około 18 litrów brzeczki o ekstrakcie 15 Blg. Warzone 02.03.05. Fermentacja na drożdżach suchych Safbrew. Niestety, a może stety po kilku dniach okazało się, że Baling wynosi 6 Blg i niżej spaść nie chce. Po tygodniu przelałem na cichą. Po następnym tygodniu cichej fermentacji, gdy Baling nie uległ zmianie zabutelkowałem (16.03.05) z dodatkiem około 140g glukozy rozpuszczonej w szklance wody. Zielone piwko smakowało bardzo ciekawie, i było (a nawet nadal jest) absolutnie nieprzejrzyste. To, że Baling pozostał na 6 martwi mnie tylko o tyle, że boję się, żeby w butelkach nie powstały granaty i żeby piwo nie pieniło się w niekontrolowany sposób po otwarciu butelki, bo poza tym to wolę, żeby piwko było bardziej treściwe niż alkoholowe. Nazwa piwa pochodzi od irlandzkiej piosenki opowiadającej o żaglowcu o nazwie "The Irish Rover"(słowa i muzyka tradycyjne) wykonywanej przez The Pouges. Oto etykieta, z której jestem naprawdę zadowolony. Szkoda, że na konkurs już za późno Mam nadzieję, że piwo swoim poziomem dostosuje się do etykiety. |
|
#18
|
||||
|
||||
|
Dzisiaj czas na warkę piątą. Jest nią pszeniczniak z ekstraktu WESa, po pochwalnych recenzjach zebranych przez Salwatorianera postanowiłem powtórzyć warkę drugą. Inowacja polega na tym, że użyłem czystego ekstraktu pszenicznego (wg WESa 80% pszenicy). Słyszałem, że niekoniecznie musi to dać najlepsze rezultaty, jednak postanowiłem spróbować.
W chwili obecnej brzeczka się studzi i rozgrzewają się drożdżaki WLP300 otrzymane od Wesołego (wielkie dzięki). Ekstraktu użyłem ok. 4,2 kg, chieliłem godzinę 20g goryczkowej Marynki w granulacie. Planuję ekstrakt 13%. Piwo będzie się nazywać Salwatorianer z dopiskiem Ostern Weizenbier lub Resurektion Weizenbier, bo będzie fermentowało w czasie Wielkiejnocy. Mam nadzieję, że mu to wyjdzie na dobre. |
|
#19
|
||||
|
||||
|
Wyszło 24 litry brzeczki o ekstrakcie 13Blg, mam nadzieję, że nie wyjdzie na spacer z fermentatora.
Jest jednak sprawa, która mnie niepokoi w brzeczce pojawiły się (jeszcze przed dodaniem drożdży) farfocle. Podobne jak w zepsutym piwie. Wygląda to trochę tak jakby brzeczka się rozwarstwiała. W probówce po kilkunast minutach osad (glutowaty) zebrał się na dnie (grubości 3-5 cm) skolei wyżej brzeczka była znacznie bardziej klarowna. Miał ktoś z was kiedyś coś podobnego? Nie wiem co moze być powodem (ekstrakt, chmielenie, czy może nieopatrzne przegrzanie brzeczki podczas chmielenia)? Nie wiem też czy wpłynie to na smak piwa? Na razie zadałem drożdże i czekam. ![]() |
|
#20
|
||||
|
||||
|
Spoko, taka uroda pszenicy
A co do przegrzania brzeczki podczas chmielenia - przecież ja się gotuje, to chyba bardziej zagrzac juz nie można![]()
__________________
Mikrobrowar Czterej z Portierni i Pils Piwny świat się nie zaczyna ani nie kończy na BJCP! Szkółka Niedzielna w Czeskim Raju - bezplatne kursy piwowarskie! -------------------------------------- Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem! |
|
#21
|
||||
|
||||
|
Przestraszyłem się, bo poprzednio tego nie było (np. przy Salwatorianerze), chyba, że było tylko nie przyuważyłem. W każdym razie dzięki za słowa otuchy, będę spał spokojniej
![]() |
|
#22
|
||||
|
||||
|
Jak się teraz nad tym zastanowiłem, to chyba za bardzo tej brzeczki nie zagotowałem
No momentami może się do 90C zbliżało, ale na pewno nie przez 60 minut. Mam nadzieję, że nie będzie awarii - coś mnię zaćmiło Mam nadzieję, ze jednak będzie się nadawało do picia, najwyżej będzie słabiej chmielone, co w wypadku pszenicy chyba nie zaszkodzi. |
|
#23
|
||||
|
||||
|
Brzeczkę sie powinno gotować i - jak zaleca Czes - na sporym ogniu, żeby porządnie bulgotała. Wtsdy najwięcej alfakwasów wydziela sie z chmielu.
__________________
Mikrobrowar Czterej z Portierni i Pils Piwny świat się nie zaczyna ani nie kończy na BJCP! Szkółka Niedzielna w Czeskim Raju - bezplatne kursy piwowarskie! -------------------------------------- Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem! |
|
#24
|
||||
|
||||
|
Temat został troszkę zaniedbany, aczkolwiek związane było to z zawieszeniem działalności browaru, związaną w pierwszej kolejności ze zmianą siedziby browaru, w drugiej kolejności upałami, w trzeciej zaś perturbacjami natury zdrowotnej
Jutro jeśli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami nastąpi reaktywacja i warzenie warki 6. Bedzie to pszeniczne z ekstraktu WESa, z dodatkiem ekstraktu bursztynowego, na suchych drożdżach podarowanych przez mapajaka. Drożdżaki były z terminem bodajże do maja, ale przezimowały wiosnę i lato w lodówce, więc mam nadzieję, że dadzą radę. W sobotni wieczór zrobiłem na nich starter drożdżowy, opornie im to idzie, bo piana mikra, ale dają radę bo ciśnienie w pojemniku rośnie, już mi raz pokrywka wyleciała w powietrze Pozwolę sobie za to na pewne podsumowania jeżeli chodzi o smak piw z BK. Warka 3. czyli Cwany Gapa, choć na początku kosztował mnie sporo nerwów i obaw, że będzie niedochmielone, okazał się bardzo dobrym piwem. Drugim w kolejności po Salwatorianerze najbardziej udanym. Cwany Gapa na samym początku był wyrąźnie pszeniczny, co wzbudzało konsternację zarówno głównego piwowara BK, jak i degustatorów Z czasem pewne posmaki zniknęły, pozostały posmaki, które też przypisywałem pszenicy, jednak niesłusznie, bo były to typowe nuty dla piw górnej fermentacji. Wszystko wyjasniło się, gdy zdegustowałem jedną z ostatnich butelek Palma warzonego w Polsce, a klika dni potem francuskie Leffe Blonde. Toż był to Cwany Gapa w całej okazałości. Podsumowując jestem z tego piwa bardzo zadowolony. Piana jest zwarta i gotowa, drobnopęcherzykowa i kremowa. Nasycenie silne. Kolor ciemnozłocisty. Smak, typowego belgijskiego ale (jak sądzę).Warka 4. czyli The Irish Rover, piwko było niedoścignione w pierwszych tygodniach od zabutelkowania, niestety z czasem wyszły na jaw kwaśne posmaki. Nie chodzi o to, że piwo skawśniało, ale dodatek 0,5kg ekstraktu barwiącego dął taki kwaskowaty posmak jaki można spotkać w niektórych ciemnych czeskich piwach, albo niektórych polskich porterach. Nie znajduje on uznania degustatorów, choć przy dobrym schłodzeniu nie jest jakoś bardzo nachalny. Jednakowoż piwo, które myślałem, ze będzie drugim najlepszym po Salwatorianerze, niestety zajmuje miejsce 3. Warka 5. początkowo miała się nazywać również Salwatorianer, bo pszeniczne - koniec końców zwać się będzie Kwaśnicowe. Piwo nieudane, nie jest to może klasyczny kwasiżur, ale wad ma coniemiara. Po pierwsze piana, choć początkowo bujna znika jak w sprite'cie czy innej Coca-Coli, znika do zera. Nasycenie CO2 duże, co z tego, kiedy sprawia właśnie wrażenie jakiejś lemoniady. Zapach, średni, ale ujdzie. Smak, no i tu jest kiepsko. Jest lekko kwaśne, zdecydowanie czuć taką pełność i maślaność w smaku (jak sądzę sprawcą jest diacetyl). Powodów porażki może być i pewnie było wiele. Pierwszym błędem było użycie samego ekstraktu pszenicznego, drugim potencjalnym źródłem niepowodzeń były drożdżaki WLP300 z odzysku, moim zdaniem zbyt mocno przechodzone (stąd diacetyl?), trzecim błędem było nie zrobienie cichej fermentacji, a zwłaszcza niezamierzone pobełtanie osadów przed butelkowaniem. Chyba, że to coś nie tak jednak z tymi ekstraktami, bo w starterze, też mi się pojawiły, te kłaczki, które po ustaniu ubijaja się na dnie jak osad drożdżowy, choć na pewno nie są pochodzenia drożdżowego, tylko ekstraktowego.Cóż piwo daje się wypić i pewnie na długo mi starczy ;-) kopyr edytował/a post 05-09-2005 o godz. 23:47. |
|
#25
|
||||
|
||||
|
Cytat:
![]()
__________________
Popieram domowe browary! Polakom gratulujemy naczelnika Zamykam browar. Nie mogę robić tak skandalicznie dobrego piwa. gratulacje wstrzymane:Pogratuluj bolcowi |
![]() |
| Narzędzia | |
| Sposób wyświetlania | |
|
|
Podobne Wątki
|
||||
| Dyskusja | Autor | Dział | Odp. | Ostatnia odpowiedź |
| Borysowy Browar warzy | Borysko | Twoje warzenie | 135 | 31-12-2009 13:48 |
| Browar Rozbor warzy | rozbor | Twoje warzenie | 125 | 08-06-2009 15:14 |
| Browar Christofer warzy | Chris | Twoje warzenie | 160 | 08-04-2008 21:59 |
| Powiastka o tym jak ART walczył ze słowem "rześki" | Cezar | Przy piwie | 12 | 11-09-2007 14:29 |
| Wyniki XVI Festiwalu Piw Polskich | fukfuk | Piwo - ogólne | 2 | 21-10-2003 15:57 |
|
|