Nie byłem inicjatorem poznańskiego konkursu piw domowych i nie czuję się na siłach aby pociągnąć dwie imprezy na raz. Skupiam się przede wszystkim na giełdzie birofiliów, bo na tym znam się lepiej. Poza tym, mam niestety tylko dwie ręce. Etat organizatora konkursu piwnego jest jak najbardziej wolny i jeśli Andrzeju masz ochotę, to jako piwowar możesz się tym zająć. Z moim błogosławieństwem i uściskiem ręki.
Konkurs, jeśli do niego finalnie dojdzie, oczywiście wystartuje pod zmienioną nazwą, bo do dotychczasowej nazwy nie roszczę sobie żadnych praw. Jak podkreśliłem już, nie ja byłem inicjatorem tego konkursu więc nie mnie decydować o losach IV edycji PKPD. To nie moja impreza.
Temat jest otwarty, jeśli zgłosi się do nas (do mnie lub pozostałych pięciu organizatorów) osoba chętna (bardzo mile widziany piwowar domowy z Poznania lub okolic) do zajęcia się konkursem piw domowych, będzie nam niezmiernie miło.
Tomku, tak wielce jesteś zainteresowany OZGB i PKPD, że nie zauważyłeś, że od dwóch lat ojciec i ja organizujemy PKPD i od trzech lat pomagamy w tejże organizacji?
Ja pierdykam, weź się w garść Tomek, pogadaj najpierw poważnie z Maćkiem. Nie masz telefonu żeby zadzwonić do kilku kolekcjonerów by ustalić fakty? To wszystko trzeba na Forum powywlekać zanim w ogóle się poważnie z Maćkiem rozmówicie? O ile mogę zrozumieć że kwestia sprzedaży tych podstawek wyszła nomen omen niefortunnie i nieelegancko, to to co teraz robisz także eleganckie nie jest.
Tomku, tak wielce jesteś zainteresowany OZGB i PKPD, że nie zauważyłeś, że od dwóch lat ojciec i ja organizujemy PKPD i od trzech lat pomagamy w tejże organizacji?
Tomku, tak wielce jesteś zainteresowany OZGB i PKPD, że nie zauważyłeś, że od dwóch lat ojciec i ja organizujemy PKPD i od trzech lat pomagamy w tejże organizacji?
Panie Janie, ja wszystko zauważyłem i wiem doskonale kto organizuje PKPD. Pełen szacunek do rodziny Szałów i wiem, że gdyby nie Wy to by gówno było a nie konkurs piw domowych. Słusznie też napisałeś, że od dwóch lat to WY organizujecie ten konkurs, bo przecież nie Maciej. Przypomnę Ci także sympatyczny przyjacielu, że to ja trzy lata temu rozmawiałem z Panem Wojtkiem na temat nagród w konkursie i nie możesz mi zarzucić bierności podczas organizacji I edycji konkursu. Powód, dla którego natomiast zbojkotowałem IV giełdę był prosty. Pewnym osobom pomyliły się najwyraźniej role, bo z osób, które miały z definicji pomagać, nagle po miesiącu stały się samozwańczymi prezesami, wydającymi nieskonsultowane decyzje strategiczne. Informacja napisana przez Macieja krótko po trzeciej giełdzie, cytuję "planujemy przenieść giełdę na kwiecień/termin wcześniejszy" mnie wbiła w ziemię, bo kto to jesteśmy MY? Na pewno nie ja i na pewno nie ze mną konsultowano taką właśnie decyzję. To zakrawało na kpinę i hipokryzję, bo była to kompletnie nieskonsultowana decyzja, która przyczyniła się do mojego bojkotu IV giełdy.
To był jedyny i właściwie wyłączny powód, dla którego do IV edycji giełdy palca najmniejszego nawet nie przyłożyłem. Zbojkotowałem tą imprezę a do piątej edycji podszedłem z ogromną dawką ostrożności. Pomyślałem sobie, że tamten news jak i kiszka stolcowa w postaci pseudo-podstawki giełdowej wydrukowanej na papierze od widokówek z PODROBIONYM stemplem giełdowym (napis: IV GIEŁDA POZNAŃSKA - co to w ogóle ma być?!!!?) to był "wypadek" przy pracy, ale szalę goryczy przelała informacja, jakoby w Warszawie w tym roku sprzedawano podstawkę imprezy, którą sygnuję własnym nazwiskiem, w dodatku podstawkę, której nie było i nie miało być na imprezie (mówię o tej jasnej, nie fioletowej). Jest to sprzeczne z moimi poglądami, gdyż nie uznaję tak niskich pobudek do zarabiania pieniędzy na nas - kolekcjonerach.
Nie taka była idea i powód genezy giełdy, którą jak już napisałem, zainicjowałem wraz z Konradem Czubielem pięć lat temu. Jak wszyscy widzimy pewnym osobom naprawdę się w dupie poprzewracało od tego dobrobytu, bo inaczej tego nazwać nie można. Podstawki giełdowe mają promować imprezę a nie być sposobem na zarabianie pieniędzy lub próbę odzyskiwania "wtopionych" pieniędzy przez nieprzemyślane inwestycje niepoważnych biznesmenów. Jestem człowiekiem poważnym i konsekwentnym, do trzech swoich giełd dołożyłem ponad tysiąc złotych, ale nigdy mi przez myśl nie przeszło organizować jakąkolwiek imprezę aby na niej TYLKO I WYŁĄCZNIE zarobić. Brzydzę się takim podejściem!
Od teraz zmieniam zupełnie swoje podejście do kwestii organizacji giełdy. Teraz będzie inaczej. Prościej, łatwiej i transparentniej. Nigdy za mojej kadencji nie dojdzie ponownie do takiego nieporozumienia aby moja osoba była kojarzona z jakąkolwiek formą chęci zysku i zarobku na kolegach kolekcjonerach. Nie po to robiłem, robię i nadal mam zamiar robić giełdy aby ktoś potem o mnie mówił "to ten co giełdówki sprzedaje po 15zł". Jeszcze mi się w dupie nie przewróciło aby tak nisko upaść.
To tyle w temacie. Moja współpraca z Maciejem uległa w dniu dzisiejszym rozwiązaniu i niniejszym oświadczam, iż Maciej nie jest już organizatorem imprezy o nazwie Ogólnopolska Zimowa Giełda Birofiliów w Poznaniu. Ma oczywiście prawo organizować swoją własną imprezę o dowolnej nazwie, miejscu i terminie a prawo do nazwy Ogólnopolskiej Zimowej Giełdy Birofiliów, logo i chronologia (numeracja) giełdy pozostaje nadal w posiadaniu moim oraz Konrada.
Reasumując i kończąc temat, wyraźnie napisałem, że w żaden sposób nie uzurpuję sobie prawa do PKPD, bo nie ja byłem jego inicjatorem. Jeśli chcecie robić konkurs samodzielnie, absolutnie się nie obrażę a będzie mi bardzo miło. Jeśli chcecie aby było to przedsięwzięcie wspólne, proponuję na spokojnie usiąść do stołu i omówić szczegóły. Nie może dojść do żadnych scysji ani nieporozumień a wszystko musi być z góry omówione i transparentne. Znudził mi się chaos decyzyjno organizacyjny i niezdrowa atmosfera, w której nie wiadomo kto jest kim i kto jakie decyzje podejmuje. Jak jest dziesięciu kierowników a dwóch pracowników to takie są tego rezultaty. Jeśli ustalimy wyraźny podział ról to nikt nikomu nie będzie wrzucał foremek do jego piaskownicy ani podbierał piasku. Mam naprawdę pełen szacunek do Was i do Waszego wkładu w to przedsięwzięcie więc wykazuję wolę współpracy przy wspólnej organizacji konkursu piw domowych, oczywiście jeśli nadal będziecie chcieli to robić, podczas naszego spotkania 8 grudnia. W tym roku skład organizacyjny został poszerzony i łącznie giełdą będzie się zajmowało pięć osób. Etat konkursu piw jest wolny, proszę o kontakt jeśli jesteście zainteresowani!
Ja pierdykam, weź się w garść Tomek, pogadaj najpierw poważnie z Maćkiem. Nie masz telefonu żeby zadzwonić do kilku kolekcjonerów by ustalić fakty? To wszystko trzeba na Forum powywlekać zanim w ogóle się poważnie z Maćkiem rozmówicie? O ile mogę zrozumieć że kwestia sprzedaży tych podstawek wyszła nomen omen niefortunnie i nieelegancko, to to co teraz robisz także eleganckie nie jest.
Od dzisiaj nie mamy wspólnych tematów z Maciejem więc jakakolwiek rozmowa jest zbędna. Skoro Maciej nie raczył mnie informować o jego bardzo strategicznych poczynaniach (po trzeciej giełdzie z "przeniesieniem" giełdy czwartej - czytaj post wyżej, a także odnośnie podstawki "archiwum X" z Warszawy) to ja nie czuję się zobligowany do informowania jego czymkolwiek. Nasza współpraca się zakończyła.
Jeśli natomiast zarzucasz mi, że jakieś swoje "prywatne" brudy wywlekam na forum to z całym szacunkiem, ale moje dobre imię zostało zszargane i chcę aby każdy kolekcjoner, który będzie miał do czynienia z tą podstawką wiedział, jaka była geneza jej powstania i co za tą całą sprawą stoi. Smród niech się ciągnie, ale nie za mną, bo to nie ja wdepnąłem w kupę.
Ja na forum wyjaśniłem sprawę feralnej podstawki do tego stopnia, że każdy nakreślił sobie obraz sytuacji i wydaje mi się, że dopowiadać więcej nie trzeba. A mój komentarz odnośnie bojkotu giełdy numer IV dodałem aby potem nie zarzucano mi, że "mało się przykładałem", bo to bzdura a prawda ma drugie dno. To nie było lenistwo czy "wdupiemajstwo" a intencjonalne działanie z mojej strony.
Nie rozumiem, organizujesz jedną giełdę olewasz drugą do kolejnej podchodzisz ostrożnie. Wszystkie idą na Twoje konto ale tylko te fajne, a te be nie? Przy IV macie spinola, V organizujecie razem. Czy nazwa i termin jest zastrzeżony?
Nie rozumiem, organizujesz jedną giełdę olewasz drugą do kolejnej podchodzisz ostrożnie. Wszystkie idą na Twoje konto ale tylko te fajne, a te be nie? Przy IV macie spinola, V organizujecie razem. Czy nazwa i termin jest zastrzeżony?
Ależ ja nie odbieram nikomu splendoru ani sukcesu, gdyby jeszcze takowy miał miejsce... Ja jedynie dbam o interes imprezy, której nazwa sygnowana jest moim nazwiskiem od samego jej powstania. Odnośnie mojego bojkotu napisałem co było jego powodem. Termin giełdy NIE JEST zastrzeżony - jak dla mnie mogą być dwie giełdy tego samego dnia. Jedna z podstawkami za 15zł a druga choćby bez gadżetów. Każdy sobie wybierze dokąd będzie chciał pójść...
Odnośnie nazwy imprezy, jeśli doszłoby do konfrontacji w sądzie, to jestem w stanie bez większego problemu udowodnić, że prawo do nazwy OZGB nie jest w posiadaniu Maćka a moim i Konrada, choćby jako ojców założycieli. I nie ma tu mowy o moim zaniechaniu a czyimś zasiedzeniu. Myślę, że nikt jednak nie będzie się wygłupiał w ciąganie po sądach, ale w konsekwencji swojej decyzji jasno i wyraźnie zaznaczyłem, iż NIE CHCĘ aby impreza o nazwie OZGB była organizowana przez kogokolwiek innego niż mnie lub Konego, bo nie chcę być kojarzony ze sprzedażą podstawek giełdowych. W rozmowie telefonicznej z Maciejem wyraźnie zaznaczyłem, że w grę nie może wchodzić sprzedaż podstawki giełdowej, ale widzę, że "zasięgu pewnie zabrakło", bo ta informacja się nie zachowała...
Każdy orze jak może, ale ja takim kombajnem w tym roku jechał nie będę... Zostawiam pewien etap orki za sobą ugorem a poważnie i sumiennie zabieram się za inne pole. Na tamtym, ten kto rzepę zasiał niech sobie ją teraz zbierze.
Jestem pewien że gdyby zapytać uczestników Giełdy o organizatorów wynik 50/50
Można by się pokusić o ankietę ;-) Nie mniej jednak, decyzję już podjąłem. Być może powstaną teraz dwie niezależne giełdy, być może jedna a może i pięć. Mamy wolny kraj i każdy robi to co chce, w granicach obowiązującego prawa i wyznawanej moralności. Jeśli ktoś ją oczywiście posiada...
Mam takie podstawki na wymianę na kapsle. Skany pokazują awers i rewers podstawek.
Interesują mnie w zamian kapsle polskie i zagraniczne, piwne i niepiwne.
Hej,
jako kibic TSW z prawie 50-letnim stażem, a zarazem kolekcjoner, zwracam się do P.T. Kolegów z apelem następującym: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, ma i chce odstąpić kapsle ze zdjęć, niech da znać! Mam ok. 25 tych kapsli z różnymi napisami wewnątrz, ale pewnie było ich...
Cześć,
mam na zbyciu sporo birofiliów. Są to:
- podstawki polskie oraz zagraniczne
- stare polskie etykiety (od lat 60. aż do końca XX wieku)
- kraftowe etykiety (w dużej mierze odklejane z butelek i puszek)
Jeśli ktoś jest zainteresowany to mogę wymienić...
Oddam z darmo to, co zostało z dużej kolekcji mojego ojca, a co nie wylądowało jeszcze na śmietniku.
Nie jest tego dużo, kilkadziesiąt podstawek, jakaś setka, może więcej etykiet z butelek.
Wszystkie są w bardzo dobrym stanie, przeleżały w szafie...
Comment