Idąc starą, willową ulicą Fabryczną, natknąłem się na wolno stojącą budę, która od razu urzekła "swojskością". Magnesem były też parasole Fortuny. W środku jak można się domyślić - beczkowa Fortuna. Dostępne było akurat świeże Marcowe

Pycha! Przepaść w przypadku...
Comment