Na zewnątrz wielkie litery informują nas o prostej i jasnej nazwie: „U Kozla”. Klasyczna, przestrzenna i zizkovska w klimacie gospoda. Stare obrusy, stoły i krzesła wiele już przeżyły. Klasyczny szynkwas, na ścianach zdjęcia starych piwnych pivnic. W ciągu dnia na obiad wpadają robotnicy, niestety pijąc dzisiaj kofolę i lemoniadę, a nie piwo jak to jeszcze dosłownie kilka lat temu było (obserwowane w dużej liczbie knajp). Super miejsce, w takim mógłbym życie spędzić. Do tego dobra sviczkowa, dający się pić tani Kozel 10 obok naprawdę niezłego niefiltrowanego Kozla 13 i czego więcej, w lokalu, człowiekowi potrzeba? Niczego
Czechy, Praga, Jana Želivského 4, U Kozla
Collapse
X