Kolor: Herbaciano-bursztynowy. Lekka mętność [4] Piana: Skromna i dość szybka redukcja do cienkiej chmurki na powierzchni. Po kilku minutach zostaje już niewyraźny ślad na ściankach szkła [2] Zapach: Dość klasyczny. Amerykańskie chmiele odzywają się w postaci głównie owoców tropikalnych. Zza tej słodkawej multiwitaminy wychyla się też karmel. Zapach mógłby być nieco bardziej intensywny [4] Smak: Goryczka średnio głęboka, dość długa. Ciało slodowe wypełnia nieinwazyjny karmel i tropiki. Goryczka o profilu grejpfrutowym. W tle gdzieś słabo odzywa się podana w składzie trawa cytrynowa. Smak jak zapach dość klasyczny, poprawny [4] Wysycenie: Początkowo nieco za wysokie, ale dość szybko ucieka. Potem już w normie [3.5] Opakowanie: Kraftowy minimalizm. Grafika w stylu PRL-owego retro nawet sympatyczna. Fajna nazwa (kalambur). Minus to słabo przyklejona, odklejająca się etykieta. Skład mógłby być nieco bardziej dokładny, brak wymienionych chmieli [3] Uwagi: Data: 12.07.2016
Kolor: miedziano-bursztynowy, mętne [4.5] Piana: ecru, gęsta, zwarta, obfita, utrzymywała się w szkle do samego końca [4.5] Zapach: dość intenswyny, słodowo-owocowy [4] Smak: pełne, treściwe, mocna chmielowa goryczka skontrowana posmakiem owoców tropikalnych oraz dobrą słodową bazą, całość dobrze zbalansowana [4.5] Wysycenie: ciut za dużo [4.5] Opakowanie: klimat ety podoba mi się, szkoda, że na tak miernym papierze [3.5] Uwagi: Bardzo smaczne piwko, będę wracać do niego
Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943http://zamkidwory.forumoteka.pl
Comment