Stało w Lidlu. Ciężkawe, zaskoczyły mnie trochę nieco solidniejsze słodowe akcenty - herbatnik, ciastko. Takie ciężkawe wyszło a w składzie skórka pomarańczy i werbena cytrynowa. Gdzieś się zgubiły. Goryczki całkiem sporo, ale bez rześkości, soczystości której się spodziewałem. Zapach z chmielem, pod nim trochę warzywniak (starczy powąchać co zostawia butelka po rozlaniu). Dzieło dopełnia etykieta
Dość smaczne piwo , oczywiście nie jakiś sztos . Notatek nie robiłem ale nie pamiętam , żeby było kiepskie . Ciężkie dla mnie , jako fana krajowego kraftu , to nie było . Miało więcej ciała w porównaniu z piwami z Czech i Słowacji itd. . Ciężkie w moim odczuciu zaczynają się od 16 plato w górę i to tylko jak się za dużo wypije . Piwo spożywane w pięknych okolicznościach przyrody i z odpowiednią temperaturą … Czego chcieć więcej .
Comment