Placebo to "wheat saison". Pszenica w saisonach to chyba nie odkrycie, więc o co chodzi w tym określeniu?
12,5% ekstr.
6,2% alk.
Aromat - początkowo w nosie lekko kręciły się aromaty belgijskich drożdży, ale chwilę potem wyszły tony weizena. Czyli owocowa nieprzesadna kwasowość z odrobiną banana
Piana - umiarkowanie wysoka, niezbyt trwała i dość szybko niknie całkowicie
Barwa - zmętnione, pomarańcza z brudną słomką
Wysycenie - łagodniejsze, choć żywo musuje
Smak - owocowa kwasowość (ale nie cytrusowa), trochę korzenności, delikatny banan. W ustach trochę korzennej goryczki
Treściwość - pełne
Taka hybryda saisona i weizena. Piwko oryginalne z dobrą pijalnością. Przyjemne.
12,5% ekstr.
6,2% alk.
Aromat - początkowo w nosie lekko kręciły się aromaty belgijskich drożdży, ale chwilę potem wyszły tony weizena. Czyli owocowa nieprzesadna kwasowość z odrobiną banana
Piana - umiarkowanie wysoka, niezbyt trwała i dość szybko niknie całkowicie
Barwa - zmętnione, pomarańcza z brudną słomką
Wysycenie - łagodniejsze, choć żywo musuje
Smak - owocowa kwasowość (ale nie cytrusowa), trochę korzenności, delikatny banan. W ustach trochę korzennej goryczki
Treściwość - pełne
Taka hybryda saisona i weizena. Piwko oryginalne z dobrą pijalnością. Przyjemne.
Comment