Piwo to jest chyba najbardziej popularnym trunkiem na kaszubach i pomorzu gdańskim. Każdy tam prosi o "murzynka". Cena do tego zachęca, bo 2 zł to niewiele. Na początku byłem przyzwyczajony do (jak to określił mój kuzynek) piw dla mieszczuchów typu Żubr czy Lech. Przy pierwszych prubach zdawało się być zagorzkie w smaku. Jednak po miesiącu wakacji i niepiciu niczego innego bardzo mi zasmakował i został w pamięci. I faktycznie w porównianiu z Żubrem za tą samą cene wybieram coś z charakterem. Szkoda że nie spotkałem go nigdzie indziej w tej fajnej czarnej etykiecie. Na Śląsku żadnego Specjala nie ma
Po wakacjach faktycznie wszystko poza Dębowym smakowało jak woda


Comment