Dziś zakupiłem to pivko w Biedronce w wersji puszkowej, cena 2,29 zł, wyprodukowane w Brzesku (L3), termin 20.02.2013r. Nigdy i nigdzie w Polsce nie widziałem takiego Carlsberga. Bynajmniej nie wyprodukowany tylko dla Biedronki
Tylko, że ten export z Biedry to już troszkę inne piwo jak to na zdjęciu
inny voltaż, pewnie inna rozlewania, bo już pod "czujnym okiem blablabla" wszystko po polsku i oczywiście napis EURO2012 itp. itd.
Kupiłem dziś tą puszkę w biedronce i za nie długo po testuję, czy w smaku choć troszkę podobna do tego płynu, który pamiętam jak kupowałem w Anglii w formie 6 i 12-packów tych fajnych szpilek ze zdjęcia w I poście
Dawno się nie logowałem, ale tym razem musiałem, żeby przestrzec. Szkoda nawet czasu żeby silić się na recenzję - skusiła mnie ładna pucha i niska cena, po polaniu zapach wydawał się całkiem zachęcający... ale w smaku po prostu woda. Lepiej zainwestować w mineralkę. A ja kupiłem 4
No i wypiłem
Nie wiem czy pisać krótko czy się rozpisywać.
NIE POLECAM !
Kolor słomkowy idący w bursztyn-tu nawet nieźle, czyli norma
Zapach? kwas i stęchlizna
Piana była, ale chyba całe 20sekund
Smak:hmm, pierwszy łyk, woda z piwem, drugi woda z piwem i kwasem, powąchałem, zabełtałem pokalem, znowu łyk i oczom mojej wyobraźni ukazał się LECH pomieszany z zielonym zwykłym "polskim" Carslbergiem. Tragedii nie ma, bo wypiłem duszkiem ponad pół i nie było zwrotu, ale do średniej przyzwoitości dużo brakuje temu piwu.
Cena 2,19zł to skandal, lepiej sobie kupić jakiś inny wynalazek z Biedronki za 1,49zł typu Fasberg i chyba będzie lepiej.
Po wypiciu znowu duszkiem reszty na języku pozostała mokra stęchłą, kwaśna 2tygodniowa ścierka. Jakbym tego wypił na jakiejś imprezie z 5 rano bym chyba odstrzelił sobie język a później głowę.
Ogólnie to koncernówka aż boli. Omijać
Skusiłem się, robiąc zakupy w Biedronce i teraz żałuję. To chyba najbardziej wodnisty koncerniak, jaki piłem. Słaba goryczka, słabe wysycenie, po prostu gorzkawa woda.
Kolor: Jasnożółty, oranżadowy, klarowny [3] Piana: Na początku dość obficie, średniogrubo, potem szybko zanika. [3] Zapach: Lepiej pachnie, kiedy przyłoży się nos do puszki, niż kiedy wącha się piwo z kufla. Wtedy pojawia się jakaś dziwna, chemiczna tępota. [2.5] Smak: Gorzkawo-kwaskawo-słodkawo-niewiadomojako... Do tego wodniście. [2.5] Wysycenie: Chyba najmocniejsza strona piwa - dość długo i drobno. [3.5] Opakowanie: Niby oszczędnie, niby europejsko, ale w sumie nic ciekawego. Srebrna pucha. [3.5] Uwagi: Zakupione w BIEDRONCE za 2,29 zł. W sumie piłem już lepsze, mniej markowe piwa za mniejsze pieniądze. Piwo "saperskie" - raz i wystarczy.
Może mają różne warki... hehehehe ale dat nie podajcie...
Ja wypiłem i moje nie było kwaśne itd... po prostu znośny eurolager... ale z wyjątkowo solidną pianą...
W porównaniu z tzw nowym Zagłobą było trochę lepsze...
Jeszcze popróbuję i zobaczę... w innych warunkach...
A może gra tu rolę to że piłem go niezbyt schłodzonego?
Piana - więcej na starcie potem niepełna warstewka.
Lacing - nie za dużo.
Gaz - średni.
Barwa - jasny bursztyn.
Aromat - zbożowość, lekka piwnica, ziołowy chmiel. Niepokojąca ostrość w kierunku octowym....
Comment