5% alkoholu i 11,6% stężenia ekstraktu, niefiltrowane, pasteryzowane i klasa Premium Weissbier (?). Nie jest tak drożdżowe jak sugerowałaby nazwa Hefeweizen. Na pierwszy plan wysuwa się goryczka, złamana pszenicą i cytrusowymi posmakami. W smaku końcowym też dominuje gorycz.
Nie lubię pszenicznych. Kupiłem w intermarszu bo nic innego co by się nadawało do picia nie mieli, a to intrygowało pomarańczową etykietą.
Nie wchodząc w szczegóły, bardzo mi się spodobało i chyba jest mało kacogenne, co dla mnie jest poważnym plusem.
Pachnie mi tu tradycyjnymi metodami robienia piwa
Przede wszystkim witam wszystkich, bo po raz pierwszy zdecydowałem się na recenzowanie jakiegokolwiek piwa na tym forum. Jestem zresztą młodym "adeptem" i nie wypiłem w życiu aż tak dużo piwa...ale wszystko przed nami (chociaż forum czytam jużod dłuższego czasu jak widaćpo dacie rejestracji)
A więc... cała historia zaczyna się od tego, że brat przywiózł mi wczoraj łotewskie piwo Luksus
Z tego też powodu udałem się dziś na łowy. Nie chciało mi siędaleko jechać, więc wybrałem najbliższy mi sklep z jako takim wyborem piw - market Mini Europa na Górnośląskiej w Warszawie (niestety ceny powalają).
Przechodząc do meritum, za 12 zł i 60 gr zakupiłem m.in dwie butelki Schofferhofera. Piwo rozlewane we Frankfurcie nad Menem ma intrygującą etykietę, kolor pomarańczowy jest raczej rzadko wybierany
Kolor: przepiękna, mętna złota barwa piwa pszenicznego. Ogólnie pszenica ma najpiękniejszą barwę wśród piw, szofer jest tego dobrym przykładem
Piana: Imponująca przez pierwszych kilka chwil, jednak przynajmniej u mnie szybko upadła.
Zapach: Nie ma tutaj fajerwerków, czućmocno drożdze, ale nie ma goździków ani innych "rajskich" zapachów. Bądźmy jednak szczerzy, to nie zapach jest najważniejszy, tylko....
Smak: Szofer jest jednym z najbardziej goryczkowych pszenic jakie piłem. Jednym to się podoba, innym nie, ja akurat lubie . Poza tym po "wczuciu" się czuć lekko banana. Dobre!
Wysycenie: b.dobre i tyle
Opakowanie: Piwo wyróżnia się gołą pomarańczową etykiętą, może mało "klasową", ale zwracającą uwagę i o to chyba chodzi.
Jak za tą cenę, mógłbym się spodziewać czegoś lepszego. Nie mniej jednak piwo jest bardzo solidne, można go polecić laikom pszenic [czyli np mnie], ale i weteran powinien docenić wysiłek niemców
Browar raczej nazywa się teraz Schöfferhofer Weizen GmbH, jak to zaznaczyło kilku moich poprzedników komentujących ten wątek. Należy do grupy: Radeberger Gruppe AG. Ale przejdźmy do meritum.
Piwko bardzo smaczne, piłem kilkukrotnie z beczki, lubię dobrze wyczuwalną pszenicę, pianę utrzymującą się do końca oraz bardzo konkretny smak. Jak dla mnie jedno z najlepszych niemieckich piw. Polecam spróbować
W markecie (w Niemczech) kosztowało mnie ok. 75 eurocentów.
Kolor - pomarańczowy, mętny
Piana - Rewelacja, nie sposób nalać na raz, gruba i wysoka biała czapa jest bardzo trwała.
Zapach - lekki banan, cytrusy i drożdże.
Smak - Przede wszystkim solidna goryczka, pozostawiająca trwały posmak w ustach, poza tym lekki banan i wyraźniejszy goździk, leciutka kwasowość. Jeden z mocniej nachmielonych pszeniczniaków, jakie miałem okazję próbować.
Wysycenie - trochę za niskie.
Opakowanie - Niespecjalnie mi się ten kolor etykiety podoba, nie można mu za to odmówić rozpoznawalności.
Kupione w Realu za 27zł w pakiecie 5 piw + szklanka.
Szofer to jedno z piw, od których zaczynałem moją przygodę z pszenicami i mam do niego pewien sentyment. Ze względu na dominującą goryczkę nie jest to może wzorcowy przedstawiciel gatunku niemniej jednak to piwo mi bardzo smakuje. Powtarzam co jakiś czas.
Nie mam problemu z alkoholem. Mam problem z pieniędzmi na alkohol.
Piwo zdeczdowanie to samo, i zdecydowanie Binding to już historia.
Piana rzeczywiście porządnie trwała. Nagazowanie słuszne.
Śrrednio jasne, porządnie mętne.
W zapachu goździk, potem banan.
W smaku najpier banan, potem goździk, dość nachmielone jak na psznicę.
Dobry, porządny weizen.
W moim egzemplarzu podany jest tylko alkohol 5 %. Nowy wzór etykiety, krawatki i kontry , która reklamuje piwo bezalkoholowe. Kapsel bez zmian. Barwa typowa dla weizenów, lekko mętna. Piana wysoka, gęsta, trwała, bardzo powoli opada. Przyjemny, choć niezbyt intensywny aromat pszeniczniaków. W smaku jak dla mnie mdły, brak wyraźnych i mocnych akcentów, wyczuwalne tylko banany. Nagazowanie słabe, wolę mocniejsze. Da się wypić, ale to nic wybitnego, ot typowa pszenica.
Jeden z moich ulubionych niemieckich h-f. Teraz znowu się skusiłem (w Almie za 5,39 zł, drogo, ale raz się żyje). Piana b. obfita, gęsta, puszysta, długo utrzymująca się. Zapach klasyczny bananowy z nutką cytrynową. Smak pełen charakterystycznych bananowo-goździkowych akcentów. Lekkim minusem jest zbyt duże jak dla mnie wysycenie i nieco za duża goryczka. Ale ogólnie bardzo przyzwoity, zacny h-f na 4+
Kolor: Złoto-pomarańczowy, mętne.
Piana: Biała, drobno i średnio pęcherzykowa, gęsta. Po weizenie spodziewałbym się większej trwałości. Dosyć szybko opada do kożucha, lekko oblepiając szkło.
Zapach: Wyraźny banan, jest też odrobinę mniej wyczuwalny goździk.
Smak: Przyjemna, nienachalna słodycz z dobrze zbalansowanymi smakami goździkowo-bananowymi. Finisz dosyć wytrawny z odpowiednią kwaskowatością. Goryczka chmielowa niska, ale jak na hefe-weizena lekko powyżej normy, co ja osobiście odbieram na plus. Piwo jest pełne w smaku, ale jednocześnie orzeźwiające i nieprzytłaczające.
Wysycenie: Wysokie.
Ogółem: Bez zarzutów. Bardzo poprawny hefe-weizen.
Ostatnia zmiana dokonana przez Oskaliber; 2012-12-04, 20:45.
Piana - więcej na początku potem prawie pełna warstewka.
Lacing - trochę było.
Gaz - średni.
Barwa - zamglony, żółty jasny.
Aromat - banan i drożdże.
Smak...
Piwo pszeniczne, w plastikowej, półlitrowej butelce, warzone dla sieci Netto w Niemczech (logo z psem, takie, jak w Polsce). Barwa bursztynowa, mętna, zapach pszeniczny, trochę kwaskowy. Piana niezła, został kożuszek do końca picia. Smak? Przyjemny. Banan, w tle delikatny goździk, słodkawy,...
Polecane miejsce w kontekście kraftów, ale mnie nie przekonało. Zdawało mi się że panuje tu dziwna polityka cenowa. Chciałem napisać że ceny wyższe niż gdzie indziej, ale się jakoś na tym zafiksowałem w pamięci - po ponownym spojrzeniu na menu jednak mozna tam było wypić piwo w normalnych...
Comment