Trzeba prowadzić świadomą konsumpcję i wymuszać na barmanach zaopatrzenie w odpowiednie piwa.
Wrocławianie pokazują nam wszystkim jak można wspierać Szwejka. O to właśnie chodzi.
A jak czytam o PET-ach to, przepraszam ale coś mi się robi...
jeżeli akcyza i VAT płacony jest w kraju docelowym, to browary niemieckie czy inne zagraniczne mogą konkurować na polskim rynku jedynie niższymi kosztami produkcji aby cena ich produktów była niższa od polskich. na dobrą sprawę chyba jedyną rzeczą która faktycznie gryzie polskich browarników to prywatny import.
jest jeszcze jedna bardzo istotna sprawa:
Wyższa akcyza przy tej samej cenie ex works to niższe zyski browaru, to niestety brak kapitału niezbędnego do rozwoju ! Piwo wcale nie jest tańsze "za granicą". Problemem jest to, że "tamte" browary stać na znacznie więcej ( marketing, linie technologiczne, lepsze zarobki pracowników itp ).
Ciekawe, jak będzie wyglądać ten prywatny import pod względem gatunków piw. Innymi słowy, jak duża będzie popularność piw zagranicznych jako piw tańszych, a jak duża jako piw innych (ciemnych, pszenicznych itp.)
Simon napisał(a) jest jeszcze jedna bardzo istotna sprawa:
Wyższa akcyza przy tej samej cenie ex works to niższe zyski browaru, to niestety brak kapitału niezbędnego do rozwoju ! Piwo wcale nie jest tańsze "za granicą". Problemem jest to, że "tamte" browary stać na znacznie więcej ( marketing, linie technologiczne, lepsze zarobki pracowników itp ).
wspomniana Oderland Brauerei na razie popisała się jedynie prawie-bankructwem z tego co pamiętam.
QUOTE]na dobrą sprawę chyba jedyną rzeczą która faktycznie gryzie polskich browarników to prywatny import.[/QUOTE]
pamiętam czasy kiedy przywoziliśmy skrzynkami piwo z Czech (jestem jeleniogórzaninem)i nie było większych problemów na granicy, natomiast wszyscy moi sąsiedzi masowo popijali piwo z kraju naszych słowiańskich przyjaciół z za gór. Obawiam się, że przy takich ilościach, jakie będzie można przewieźć, nawet przy niespotykanie wysokiej cenie korony, przygraniczni posiadacze aut, którzy na co dzień się nudzą zaczną zwozić piwo. No i może to dobrze, ale nie dla mnie, bo szwejkowy rynek skupia się dość blisko granicy Czeskiej
Póki skutki wysokiej akcyzy nie dotkną bezpośrednio polske, to będą utrzymywane maksymalna cena akcyzy.
Wszyscy mówią,że jeśli nie obniżą akcyzy to polskie browary (szczególnie te małe) zaczną padać.
Ale dopiero jak kilka z nich zbanrutuje to może ktoś na "górze" zrozumie dlaczego i za kilka lat obniży akcyze!
I znowu pewne przysłowie będzie słusze. Mądry polak...
"If you see a beer, do it a favor, and drink it. Beer was not meant to age." Michael Jackson
Makaron napisał(a) Póki skutki wysokiej akcyzy nie dotkną bezpośrednio polske, to będą utrzymywane maksymalna cena akcyzy.
Wszyscy mówią,że jeśli nie obniżą akcyzy to polskie browary (szczególnie te małe) zaczną padać.
Ale dopiero jak kilka z nich zbanrutuje to może ktoś na "górze" zrozumie dlaczego i za kilka lat obniży akcyze!
I znowu pewne przysłowie będzie słusze. Mądry polak...
W tym przypadku to przysłowie nie ma zastosowania. Niemal wszyscy wiedzą iż wysoka akcyza spustoszy rodzime browary w związku z czym dążą do jej obniżki. Natomiast minister finansów też to wie ale najwidoczniej los polskiego browarnictwa jest mu obojętny i chce na razie wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy a co będzie się działo później to nie jego sprawa. W końcu żadnej odpowiedzialności za to nie poniesie a o wyrzutach sumienia u takiego bandyty nie ma mowy.
Normalnie w życiu Oni podcinają sobie gałąź na któej siedzą. Teraz jak wampiry wyssią pieniążki z nas przy użyciu browarów. Niemyśląc o tym co będzie za rok
"If you see a beer, do it a favor, and drink it. Beer was not meant to age." Michael Jackson
Najlepsze zagraniczne piwko to czeski KOZEL panowie.Jak raz sprobujesz to nie ma konca.powiem wiecej,czy oni tam cos dosypuja na smiech???Nie mam pojecia ,ale chumor jest przedni juz po dwoch,a smak nie do opisania.probowalem go w jednym z angielskich ppubow.Goraco polecam.
YogiBuuBuu napisał(a) Najlepsze zagraniczne piwko to czeski KOZEL panowie.Jak raz sprobujesz to nie ma konca.powiem wiecej,czy oni tam cos dosypuja na smiech???Nie mam pojecia ,ale chumor jest przedni juz po dwoch,a smak nie do opisania.probowalem go w jednym z angielskich ppubow.Goraco polecam.
A nie pomyliły się tobie tematy? Jak dla mnie to nawet bardzo.
Jeżeli chcesz wyrazić swoją opinię na temat konkretnego piwa to zapraszamy do działu "piwo konkretnie".
YogiBuuBuu napisał(a) ...Nie mam pojecia ,ale chumor jest przedni ...
Mnie humor dopisuje po przeczytaniu takich wypowiedzi Rozumiem, ze to twój pierwszy tekst, ale próbuj wypowiadać się na temat zbliżony do postów wyżej, łatwiej będzie sie domyślić, o co chodzi.
Możesz mnie objaśnić, po kiego grzyba w jednym z angielskich pubów próbowałeś Kozela? To tak, jakby jechać do Sztokholmu na bigos.
A moze koledze Buuuuczacemu Yogiemu przyszlo tam pomieszkac dluzej tak jak mi i sie stesknil za czyms swojskim? Tez czasem w jednej knajpce w Bristolu popijam Kozla jak sie stesknie za smakiem prawdziwego pilsnera bo niestety tutejsze licencyjne koncernowe 'lagery' maja z nim niewiele wspolnego.
ale nie rozwadniajmy juz dyskusji bo pieprzymy nie na temat
ja szczerze wątpię, że prywatni quasiprzedsiębiorcy, którzy będą chcieli wykorzystać zwiększony limit prywatnego importu zaleją nas (czego bym sobie życzył) mnogością gatunków piw. spodziewam się jasnego pełnego do znudzenenia i to w szerokiej palecie cenowej ku jak mniemam zgryzocie naszych browarów.
Comment