O alkoholizmie

Collapse
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts
  • garfunkel
    Major Piwnych Rewolucji
    • 2005.04
    • 1068

    #61
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika kopyr
    ... dopóki piję piwo, dwa dziennie, to nie oznacza alkoholizmu...
    Trafiło mi na Twój cytat . A jeśli 4 - 6 dziennie? codziennie?

    Comment

    • pieczarek
      Pułkownik Chmielowy Ekspert
      • 2001.06
      • 5011

      #62
      Cztery piwa dziennie (codziennie), to rocznie tyle samo alkoholu co 180 flaszek wódki.
      Niemało.

      Comment

      • garfunkel
        Major Piwnych Rewolucji
        • 2005.04
        • 1068

        #63
        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika pieczarek
        Cztery piwa dziennie (codziennie), to rocznie tyle samo alkoholu co 180 flaszek wódki.
        Niemało.
        Tak. I to już brzmi poważniej. Można tu już mówić o alkoholizmie?

        Comment

        • fteo
          Major Piwnych Rewolucji
          • 2003.05
          • 1139

          #64
          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika żąleną
          Oprócz uzależnienia psychicznego i fizycznego, o których pisała Fteo, jest też genetyka i wzorce nabyte w rodzinie.
          Miałam to dopisać, ale już mąż mnie do kompa nie dopuścił...
          Kilka lat temu naukowcy odkryli, że za alkoholizm odpowiadają geny. Oczywiście to, czy ktoś staje się alkoholikiem, zależy od środowiska, w jakim się obraca, przede wszystkim od rodziny.

          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika kopyr
          [...] trzeba zdawać sobie sprawę, że pomimo iż regularne picie piwa, to nie alkoholizm, może być czynnikiem ułatwiającym popadnięcie w alkoholizm. Czynnikiem sprzyjającym, nie zaś nałogiem sensu stricte.
          Przecież większość z nas jest uzależniona od piwa - nie lubimy dłuższych okresów bez piwa, potrafimy jechać na drugi koniec miasta, zeby kupić ulubione, albo nowe piwo, wydajemy przeciętnie więcej na to kasy. Trudno odzielić czasem pasję od nałogu.
          To jest właśnie ta płynna granica uzależnienia fizycznego od psychicznego.
          http://lotnictwo.net.pl/
          http://www.flightradar24.com/
          http://www.airshow.sp.mil.pl/

          Comment

          • remfire
            Major Piwnych Rewolucji
            • 2004.03
            • 1334

            #65
            Śledzę ten watek od początku i właściwie nie miałem się zamiaru wypowiadać. Jednak kilka wypowiedzi uwypukliło moje wcześniejsze spostrzeżenia, więc postanowiłem napisać kilka słów.
            Nie mam zamiaru w jakikolwiek spsob stwierdzać czy ktoś jest alkoholikiem , albo czy jest na drodze aby nim zostać. Nie ma jednoznacznej definicji , więc i ja też nie czuje sie na siłach aby takową określić. Mam jednak wrażenie, że ktoś kto spożywa rocznie kilkaset litrów piwa ( czyli kilka CODZIENNIE) ma niewątpliwie większe szanse aby niepostrzeżenie wpaść w ten nałóg. Tezę te popiera wiele wcześniejszych wypowiedzi , więc chyba nie tylko ja tak uważam. A jesli ktoś tak bardzo nie chce sie z tym zgodzić , to oczywiscie jego sprawa, bo przeciez wszyscy są tu dorośli. Może jednak warto zapytać kogoś o opinie np rodzinę ? Czy oni tez uważaja ze to jeszcze nie problem ?
            Sam tez pije piwo prawie codziennie. Prowadzę DP juz prawie trzy lata. Jakiś czas temu nieco zaniepokoił mnie jednak fakt , że moje średnie spożycie wzrasta. Mimo tego że do rekordzistów którzy mówią o swoim spozyciu na forum jest mi bardzo daleko , postanowiłem nie przekraczać pewnej granicy ( zreszta zapewne śmiesznie niskiej dla wielu osób). I wcale nie najwazniejszym powodem była obawa przed wpadnieciem w nałóg - nie chciałem poprostu być kojarzony jako ktoś zawsze trzymający w ręku szklankę pełną piwa ( przede wszystkim przez córkę).
            DP ma dla mnie ma bardzo dużą wartość edukacyjną. Nie tylko pozwala na notowanie pochodzenia spożywanych piw, ale bardzo dobrze pokazuje ILE wypijamy. Każdy może ( jeśli tylko chce) wyciągać wnioski dotyczące własnego spożycia piwa . Dzieki DP nawet spożywane piwa traktuje nieco w kolekcjonerski sposób - szukam zawsze przede wszystkim tych których jeszcze nie piłem. Kupuję piwo, aby pozyskac kolejne eksponaty do swojej kolekcji ( albo i do kolekcji zaprzyjaźnionych kolekcjonerów), ale również takie których jeszcze nie próbowałem. Jednak mimo tego, że od dawna mam w domu spory zapas piwa , staram się zachowywać pewien umiar , który sam sobie określiłem.
            Kolekcjonerstwo związane z piwem to nie to samo, co zbieranie znaczków pocztowych i trzeba o tym pamiętać.
            Last edited by remfire; 2006-12-01, 00:45.

            Comment

            • Scriptus
              Sierżant Pijalniowy Zaprawiacz
              • 2006.04
              • 189

              #66
              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika fteo
              A teraz kilka moich uwag nt. alkoholizmu wynikających z obserwacji kogoś z mojego bliskiego otoczenia:
              1. Na alkoholizm składa się uzależnienie fizyczne, które stosunkowo łatwo wyleczyć, oraz psychiczne.
              2. Jeśli alkohol zaczyna wpływać na Twoje życie domowe i zawodowe, co przede wszystkich objawia się niewywiązywaniem z obowiązków jakkolwiek pojętych, to masz problem. Mówiąc wprost - alkoholik zawala sprawy, które miał zrobić czy to dla siebie, czy też dla innych.
              3. Nie trzeba pić codziennie, żeby być alkoholikiem (zwykle na początku alkoholik wpada w ciągi kilkudniowe, potem kilkutygodniowe, a potem...
              4. A potem spada się na dno, mówiąc skrótowo. I albo się alkoholikowi uda odbić od dna, a wtedy coś robi ze swoim życiem, np. zaczyna uczestniczyć w spotkaniach AA, albo się nie uda - wtedy rodzina (jeśli jeszcze się nie odsunęła) organizuje pogrzeb delikwenta lub też jest pakowany do grobu jako NN przez służby tym się zajmujące.

              Jeśli już alkoholikowi uda się odbić od dna, to do końca dni jest alkoholikiem i już do końca jego (nawet trzeźwego) życia istnieje ryzyko powrotu do nałogu.



              Tyle na ten temat.
              W sumie to się z tym można zgodzić, ale tytułem dygresji, czym się różni alkoholik, który do końca życia ma ryzyko powrotu do nałogu od niealkoholika, który również do końca życia ma ryzyko wpadnięcia w nałóg??

              Obaj mogą się stać nałogowcami, zatem są w podobnej sytuacji....
              Nic lepszego od Brackiego :)

              Comment

              • kot_z_cheshire
                Major Piwnych Rewolucji
                • 2005.11
                • 2201

                #67
                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Scriptus
                W sumie to się z tym można zgodzić, ale tytułem dygresji, czym się różni alkoholik, który do końca życia ma ryzyko powrotu do nałogu od niealkoholika, który również do końca życia ma ryzyko wpadnięcia w nałóg??

                Obaj mogą się stać nałogowcami, zatem są w podobnej sytuacji....
                Teoretycznie tak. Natomiast pytanie brzmi. kto z nich jest bardziej podatny na uzależnienie: człowiek, który traktuje alkohol jako jedną z części życia, niekoniecznie najważniejszą czy człowiek, który już sens życia widział w alkoholu
                Młode koty mają adhd, niestety.
                Aksjomat Cole'a - suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie.
                Dysleksja i żyrafy nie istnieją.
                Jaszczomb jaszczombowi pudla nie wydudla.

                Comment

                • earl_grey
                  Sierżant Pijalniowy Zaprawiacz
                  • 2005.05
                  • 203

                  #68
                  Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Scriptus
                  W sumie to się z tym można zgodzić, ale tytułem dygresji, czym się różni alkoholik, który do końca życia ma ryzyko powrotu do nałogu od niealkoholika, który również do końca życia ma ryzyko wpadnięcia w nałóg??

                  Obaj mogą się stać nałogowcami, zatem są w podobnej sytuacji....
                  Tym, że dla pierwszego z nich wystarczy iskierka, żeby rozpętało sie piekło.

                  Comment

                  • Scriptus
                    Sierżant Pijalniowy Zaprawiacz
                    • 2006.04
                    • 189

                    #69
                    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Marusia
                    <...>


                    My jesteśmy po prostu zwykłe pijaki

                    P.S. Wypijam około 600 litrów piwa rocznie. Brzuszek jako tako

                    Jaaasne, zgadzam się, ja też jestem zwykły pijak
                    hmmm.... a to dobrze, czy źle ???

                    dwa piwka dziennie, jedno do obiadku, drugie do kolacji, czasem trzecie przed snem

                    ktoś tu te 600-700 piw przeliczył na jakieś straszne ilości wódki wskazujące na skrajny alkoholizm

                    Czy jestem alkoholik ?? Jak każdy prawdziwy alkoholik odpowiem , że nie sądzę

                    Czy jestem piwoholik?? wolę piwo niż herbatę
                    Czy jestem kawoholik - kofeinista, gdy codziennie rano piję dwie kawy??
                    Czy jestem jedzenioholik, kiedy lubię codziennie dobrze zjeść ??
                    A na temat seksu... już się lepiej nie wypowiadam, bo mi wyjdzie dalszy -holizm...

                    Jasne że jestem, ale wszystkie te -holizmy nie upośledzają mojego prawidłowego funkcjonowania w rodzinie i społeczeństwie, zdrowie też, Bogu dzięki na razie mi służy

                    piwo bezalkoholowe
                    kawa bezkofeinowa
                    wędlina bezcholesterolowa
                    papierosy beznikotynowe (nie palę, ale nie popieram zakazu palenia)
                    benzyna bezołowiowa
                    dziura ozonowa

                    są wszystkie tyle warte, co kobieta bez ..... (kobiety sobie tu mogą wstawić odpowiednio zubożonego mężczyznę )

                    Zostały chyba wymyślone przez maniaków naukowców po to, by nam odebrać radość życia

                    Zdrowia wszystkim życzę
                    Nic lepszego od Brackiego :)

                    Comment

                    • sensor
                      Kapitan Lagerowej Marynarki
                      • 2001.02
                      • 817

                      #70
                      Pamiętajcie, że alkohol spożywany z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach...
                      Dowiedz się więcej o piwie - www.piwoznawcy.pl
                      Kursy, szkolenia, raporty sensoryczne.

                      Comment

                      • Makaron
                        Major Piwnych Rewolucji
                        • 2003.08
                        • 2107

                        #71
                        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Scriptus
                        papierosy beznikotynowe (nie palę, ale nie popieram zakazu palenia)
                        Od roku w miescie w Szkocji weszlo prawo zakazujace palenia w knajpach, pubach itd. Efekt przerosl oczekiwania. Knajpy zwieszyly obroty, gdyz palacze odwiedzaja knajpy i pala na zewnatrz ,a niepalacy zaczeli czesciej wychodzic od pubow.


                        PS.
                        Pamietam smierdzace ubrania po wieczornym wypadzie do knajpy i delikatnie mowiac zygac mi sie chce.
                        "If you see a beer, do it a favor, and drink it. Beer was not meant to age." Michael Jackson

                        Comment

                        • jacer
                          Pułkownik Chmielowy Ekspert
                          • 2006.03
                          • 9875

                          #72
                          Przed knajpą jest miejsce publiczne więc tez nie wolno palić. Całe te zakazy to ściema.
                          Milicki Browar Rynkowy
                          Grupa STYRIAN

                          (1+sqrt5)/2
                          "Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
                          "Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
                          No Hops, no Glory :)

                          Comment

                          • marian1920
                            Major Piwnych Rewolucji
                            • 2003.10
                            • 1333

                            #73
                            temat alkoholizmu moim zdaniem nie powinien być tutaj poruszany. To jest zbyt poważny problem a niektórzy forumowicze mogą się czućtym tematem dotnięci z przyczyn wiadomych.
                            No ale to tylko moje skromne zdanie...

                            Comment

                            • Makaron
                              Major Piwnych Rewolucji
                              • 2003.08
                              • 2107

                              #74
                              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika jacer
                              Przed knajpą jest miejsce publiczne więc tez nie wolno palić. Całe te zakazy to ściema.

                              Ciekawe chyba nie wiesz jednak jak to prawo wyglada. Wyraznie mowi, ze niewolno palic w zamknietych lub czesciowo zamknietych pomieszczeniach publicznych.
                              "If you see a beer, do it a favor, and drink it. Beer was not meant to age." Michael Jackson

                              Comment

                              • woosaa
                                Major Piwnych Rewolucji
                                🍼🍼
                                • 2005.07
                                • 1553

                                #75
                                Bardzo ładnie napisane...i mądrze.PZDR
                                mb WOS

                                Comment

                                Przetwarzanie...