zblizone napewno, tylko wiadomo że ze skrajości nie przeskoczymy w drugą skrajność, to było takie porównianie tych jednych (po raz trzeci) skrajności.
Miesiac temu odwiedziłem Dusseldorf i Nurnberg, w tym pierwszym w lokalach dominowały piwa z nadrenii w Norymberdze c.a. 50% Tuchera. Bittburgera dużo parasolek widziałem we Frankfurcie, natomiast np w Bawarii nie rzuca się w oczy wogóle.
Miesiac temu odwiedziłem Dusseldorf i Nurnberg, w tym pierwszym w lokalach dominowały piwa z nadrenii w Norymberdze c.a. 50% Tuchera. Bittburgera dużo parasolek widziałem we Frankfurcie, natomiast np w Bawarii nie rzuca się w oczy wogóle.
Comment