To zbyt daleko idący i niczym nie uzasadniony wniosek. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie - Kormoran dostrzegł, że jesteśmy tak silną grupa konsumentów, że warto nawiązać z nami bezpośrednią komunikację, wręcz dialog, nawet jeśli trzeba za to zapłacić.
Jeśli odrzucimy tę propozycję, i tak dotrą do nas wszystkie marketingowe wrzutki, choćby dzięki prasówce. A tak dajemy im możliwość rozmowy z nami bez ozdobników i chwytów reklamowych - a więc z korzyścią dla nas.
Zajmując się zawodowo m. in. tworzeniem komunikatów prasowych, mam taką cichą nadzieję, że marketingowcy Kormorana po iluś tam rozmowach z nami, zaczną także modyfikować swoje standardowe przekazy. I że zobaczymy to np. na przesympatycznym skądinąd Portalu Spożywczym.
Jeśli odrzucimy tę propozycję, i tak dotrą do nas wszystkie marketingowe wrzutki, choćby dzięki prasówce. A tak dajemy im możliwość rozmowy z nami bez ozdobników i chwytów reklamowych - a więc z korzyścią dla nas.
Zajmując się zawodowo m. in. tworzeniem komunikatów prasowych, mam taką cichą nadzieję, że marketingowcy Kormorana po iluś tam rozmowach z nami, zaczną także modyfikować swoje standardowe przekazy. I że zobaczymy to np. na przesympatycznym skądinąd Portalu Spożywczym.
Comment