Najbardziej ....... "wesołe " wypowiedzi na forum .

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts
  • gobong
    Kapitan Lagerowej Marynarki
    • 2005.04
    • 658

    #31
    Wyobraź sobie gościa, który zgrywa fachowca w temacie, wszak udziela się na fachowym forum, co chce zabłysnąć(fachowym słownictwem) wśród znajomych i oceniając piwo z zielonej butelki będzie zwracał uwagę na charakterystyczny aromat skunksa. Sam zdobędzie poklask wśród znajomych , a jaka reklama dla forum. Wytłumacz obcym ludziom że chodzi o aromat skuna, na tym forum wymyślone, nie pomnę przez kogo, określenie tego zapaszku. Uzasadnione wszak wystarczy przejść się koło pola, na którym rosną konopie, te zwykłe, przemysłowe i już wiemy że ten aromat to aromat konopi, skun wszak odmianą konopi jest. SKUN nie skunks. Chmiel i konopie są spokrewnione. Wystarczy poczytać recenzje piw rozlewanych do zielonych butelek i zobaczyć ilu ludzi bezmyślnie powtarza przekręcone określenie i wyczuwa skunksa w piwie. Tak się starają być znawcami i fachowcami.
    Last edited by gobong; 2014-07-29, 21:56.

    Comment

    • Makaron
      Major Piwnych Rewolucji
      • 2003.08
      • 2107

      #32
      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika gobong Wyświetlenie odpowiedzi
      Wyobraź sobie gościa, który zgrywa fachowca w temacie, wszak udziela się na fachowym forum, co chce zabłysnąć(fachowym słownictwem) wśród znajomych i oceniając piwo z zielonej butelki będzie zwracał uwagę na charakterystyczny aromat skunksa. Sam zdobędzie poklask wśród znajomych , a jaka reklama dla forum. Wytłumacz obcym ludziom że chodzi o aromat skuna, na tym forum wymyślone, nie pomnę przez kogo, określenie tego zapaszku. Uzasadnione wszak wystarczy przejść się koło pola, na którym rosną konopie, te zwykłe, przemysłowe i już wiemy że ten aromat to aromat konopi, skun wszak odmianą konopi jest. SKUN nie skunks. Chmiel i konopie są spokrewnione. Wystarczy poczytać recenzje piw rozlewanych do zielonych butelek i zobaczyć ilu ludzi bezmyślnie powtarza przekręcone określenie i wyczuwa skunksa w piwie. Tak się starają być znawcami i fachowcami.
      Ale o co chodzi? Przecież zapach skun'a i skunksa opisują dokładnie ten sam aromat.
      "If you see a beer, do it a favor, and drink it. Beer was not meant to age." Michael Jackson

      Comment

      • jacer
        Pułkownik Chmielowy Ekspert
        • 2006.03
        • 9875

        #33
        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika gobong Wyświetlenie odpowiedzi
        Wyobraź sobie gościa, który zgrywa fachowca w temacie, wszak udziela się na fachowym forum, co chce zabłysnąć(fachowym słownictwem) wśród znajomych i oceniając piwo z zielonej butelki będzie zwracał uwagę na charakterystyczny aromat skunksa. Sam zdobędzie poklask wśród znajomych , a jaka reklama dla forum. Wytłumacz obcym ludziom że chodzi o aromat skuna, na tym forum wymyślone, nie pomnę przez kogo, określenie tego zapaszku. Uzasadnione wszak wystarczy przejść się koło pola, na którym rosną konopie, te zwykłe, przemysłowe i już wiemy że ten aromat to aromat konopi, skun wszak odmianą konopi jest. SKUN nie skunks. Chmiel i konopie są spokrewnione. Wystarczy poczytać recenzje piw rozlewanych do zielonych butelek i zobaczyć ilu ludzi bezmyślnie powtarza przekręcone określenie i wyczuwa skunksa w piwie. Tak się starają być znawcami i fachowcami.
        Widzę, że nadal nie rozumiesz i mylisz pojęcia.

        O skunksie zwierzu mówił juz z 6 lat temu Maciej Chołdrych na wykładach więc jezeli uważasz, że jest inaczej udaj się do Niego.

        Zapach marihuanowy czyli skunka (polska, uproszczona, podwórkowa nazwa jednej z odmian konopi - skun) jest obecna TYLKO w piwach lekko nasłonecznionych.

        Odpychający, odurzający, nie pozwalający wziąć łyka piwa jest w piwach bardzo mocno nasłonecznionych. ok 3h w przypadku Lecha, bo na nim był robiony eksperyment.

        W przypadku małego stężenia ten zapach może przypominać zapach marihuany vel konopi indyjskich vel skunka.
        Nie skun, bo to uproszczona polska nazwa, wymyślona przez polskich ćpunów, którzy coś słyszeli ale nie do końca.
        Milicki Browar Rynkowy
        Grupa STYRIAN

        (1+sqrt5)/2
        "Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
        "Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
        No Hops, no Glory :)

        Comment

        • tristan_tzara
          Major Piwnych Rewolucji
          • 2007.12
          • 1038

          #34
          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika WojciechT Wyświetlenie odpowiedzi
          Mnie denerwują:

          -piwko, piffko, piwerko i inne takie
          -browar jako określenie piwa
          -złocisty napój
          -zupa chmielowa, płynny chmiel i takie tam
          Aż mnie skręca gdy słyszę.

          Dziwne ze każdy o tym lejsingu który jest już stary a nikogo nie ruszył sipping

          Comment

          • Chmielnicki
            Porucznik Browarny Tester
            • 2012.07
            • 324

            #35
            Mnie szczególnie drażni słowo "warka". Wiadomo przecież, że Warka to jest znana marka piwa - może być Warka Jasne Pełne, Warka Strong, Warka Radler. Tymczasem prawie każdy piwowar - domowy, rzemieślniczy czy kontraktowy - mówi: "Uwarzyłem pierwszą warkę". Uważam, że to jest cyniczne podczepianie się pod znaną i lubianą markę.

            A tak poważnie, nie drażni mnie ABSOLUTNIE żadne z przytaczanych tutaj słów. Zakładam, że piwowarstwo nowofalowe stanowi wciąż jakiś fenomen, pewną niszę, coś jak odkrycie nowej galaktyki albo endemicznych gatunków roślin/zwierząt. A jak coś jest nowe, to trzeba to nazwać. Niekoniecznie odwołując się do staropolszczyzny i annałów Wincentego Kadłubka. A że to słownictwo staje się z czasem potoczne - co z tego? Czy ktoś na tym cierpi? Postępuje degradacja intelektualna młodego pokolenia? Oczywiście, że postępuje, ale z wielu innych przyczyn, a nie z powodu "craftu" ("kraftu"?). Swoją drogą, akceptuję także ten stan rzeczy, że "piwna rewolucja" nie narodziła się w Polsce, tylko przyszła z Zachodu - w największym stopniu z USA. Analogicznie powinniśmy się oburzać, że jak można chmielić polskie piwo jakimś Amarillo, skoro mamy Marynkę i Lubelski.

            Jest za to mnóstwo innych słów i zwrotów, które nieodparcie wywołują u mnie upiorny rechot. Należą do nich m.in.: swetr, kamerować, winogron, pomarańcz, kordła, okąpać się, kasłać (wiem, że to nie jest błąd), włanczać, telefonować (wiem, że to też nie jest błąd), doktór, wziąść, kupywać, spaźniać się, patrzeć się na telewizję, bynajmniej (stosowane jako "przynajmniej"), po najmniejszej linii oporu, dwutysięczny czternasty, trzydziesty maj, itp.

            No i moje ulubione "perełki". Pierwsza jest taka, kiedy ktoś dzwoni (w sensie - telefonuje) i zaczyna rozmowę od: "Dzień dobry, Jan Kowalski Z TEJ STRONY". Od razu odpowiadam pytaniem: "To znaczy z której?" i w 9 na 10 przypadków następuje bolesna konsternacja "z tamtej strony". I perełka druga - mieszkam na Górnym Śląsku (choć absolutnie nic z tego faktu nie wynika), gdzie jednym z nader często stosowanych potworków językowych jest pytanie, zadane z charakterystycznym akcentem (ciągniemy końcówkę zdania do góry): "Przepraszam, czy ten autobus LECI na Chorzów"? Gdy kierowała je do mnie jakaś swojska baba z wąsem i kiśćmi sterczącymi spod pach, odpowiadałem bez namysłu: "Nie wiem, proszę zapytać stewardessy" albo "Proszę porozmawiać z pilotem", dopóki nie usłyszałem w odpowiedzi komentarza: "Od razu widać bandziora". I mi przeszło. Jeszcze jest ogólnopolskie "na dzień dzisiejszy" (a na wczorajszy? a na jutrzejszy to już nie?), ale tu poziom beki już nieco spada. Powiedzmy: 7/10.

            Comment

            • kopyr
              Pułkownik Chmielowy Ekspert
              • 2004.06
              • 9475

              #36
              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika gobong Wyświetlenie odpowiedzi
              Wyobraź sobie gościa, który zgrywa fachowca w temacie, wszak udziela się na fachowym forum, co chce zabłysnąć(fachowym słownictwem) wśród znajomych i oceniając piwo z zielonej butelki będzie zwracał uwagę na charakterystyczny aromat skunksa. Sam zdobędzie poklask wśród znajomych , a jaka reklama dla forum. Wytłumacz obcym ludziom że chodzi o aromat skuna, na tym forum wymyślone, nie pomnę przez kogo, określenie tego zapaszku. Uzasadnione wszak wystarczy przejść się koło pola, na którym rosną konopie, te zwykłe, przemysłowe i już wiemy że ten aromat to aromat konopi, skun wszak odmianą konopi jest. SKUN nie skunks. Chmiel i konopie są spokrewnione. Wystarczy poczytać recenzje piw rozlewanych do zielonych butelek i zobaczyć ilu ludzi bezmyślnie powtarza przekręcone określenie i wyczuwa skunksa w piwie. Tak się starają być znawcami i fachowcami.
              No to polecialeś po bandzie. Aromat skunksa (ang. skunky, skunked) to jest używane w literaturze fachowej (anglojęzycznej) określenie na wadę w postaci nasłonecznienia (light struck). Tu masz artykuł na ten temat. A wzięło się to z tego prostego faktu, że 2-buteno 3-metylo 1-tiol, który powstaje w piwie w zielonej butelce wystawionej na działanie promieni słonecznych, jest jedną z substancji, które występują w wydzielinie skunksa. I po polsku jest to właśnie aromat skunksowy lub skunksa, a nie skuna. Zanim więc zaczniesz pouczać innych wypadałoby mieć trochę wiedzy.

              Co do lacingu, kraftu, pijalności, hopheada to jest to element naszej branżowej mowy i jest tak samo normalny jak brief, sampling czy franczyza w branży biznesowej. Język jest żywy i pojawiają się w nim nowe słowa i to bardzo dobrze. Zapytaj Miodka czy Bralczyka.

              Mnie natomiast najbardziej wkurza "ważenie piwa", alkochol i brzęczka.
              blog.kopyra.com

              Comment

              • gobong
                Kapitan Lagerowej Marynarki
                • 2005.04
                • 658

                #37
                Wszystko można przetłumaczyć pod siebie i pod swa tezę, ja twierdze że gość pisze o parszywym piwie, nie skunksowym. Co ty na to? Parszywiec=skunk. wybierz się na spacer w pobliżu pola konopi. Pogadamy po spacerze.

                Comment

                • e-prezes
                  Generał Wszelkich Fermentacji
                  🥛🥛🥛🥛🥛
                  • 2002.05
                  • 19260

                  #38
                  Jak rzadko zgadzam się z przemówcą to skunksa nigdy nie wąchałem i sądzę, że ty kopyr też nie, więc może jest w tym ciut racji?

                  Comment

                  • jacer
                    Pułkownik Chmielowy Ekspert
                    • 2006.03
                    • 9875

                    #39
                    Jak pójdziesz na ten spacer to kup w sklepie piwo w zielonej butelce i wystaw ja na 3h na slońce, później schłódź, nalej do szkła i spróbuj. Pogadamy później. Zainwestuj w swoją wiedzę kilka złoty.
                    Last edited by jacer; 2014-07-30, 12:13.
                    Milicki Browar Rynkowy
                    Grupa STYRIAN

                    (1+sqrt5)/2
                    "Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
                    "Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
                    No Hops, no Glory :)

                    Comment

                    • Chmielnicki
                      Porucznik Browarny Tester
                      • 2012.07
                      • 324

                      #40
                      Gdyby ktoś zechciał wskazać, gdzie w Polsce (najlepiej na południu kraju) leżą ogólnie dostępne pola konopi, będę głęboko wdzięczny. Nudzą mi się już spacery wśród zbóż i kukurydzy, a do Afganistanu nie zawsze mogę się wyrwać.

                      Comment

                      • kopyr
                        Pułkownik Chmielowy Ekspert
                        • 2004.06
                        • 9475

                        #41
                        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika e-prezes Wyświetlenie odpowiedzi
                        Jak rzadko zgadzam się z przemówcą to skunksa nigdy nie wąchałem i sądzę, że ty kopyr też nie, więc może jest w tym ciut racji?
                        Sęk w tym, że ja się nie opieram na swoich doświadczeniach czy to ze skunksem czy z jaraniem zioła, tylko na źródłach.

                        Skunk spray is composed mainly of three low-molecular-weight thiol compounds, (E)-2-butene-1-thiol, 3-methyl-1-butanethiol, and 2-quinolinemethanethiol, as well as acetate thioesters of these. These compounds are detectable by the human nose at concentrations of only 10 parts per billion.[18][19]
                        blog.kopyra.com

                        Comment

                        • tristan_tzara
                          Major Piwnych Rewolucji
                          • 2007.12
                          • 1038

                          #42
                          Przed chwila wyczytane.
                          "Zachwycony pełniością piwa"
                          Last edited by tristan_tzara; 2014-07-30, 12:25.

                          Comment

                          • e-prezes
                            Generał Wszelkich Fermentacji
                            🥛🥛🥛🥛🥛
                            • 2002.05
                            • 19260

                            #43
                            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika jacer Wyświetlenie odpowiedzi
                            Jak pójdziesz na ten spacer to kup w sklepie piwo w zielonej butelce i wystaw ja na 3h na slońce, później schłódź, nalej do szkła i spróbuj. Pogadamy później. Zainwestuj w swoją wiedzę kilka złoty.
                            Nie wiem czy to do mnie, ale opieranie się na doznaniach organaleptycznych bez bazy porównawczej (też sensorycznej) na niewiele się zda. Czuję, co czuję, a co czuję nie wiem... bez informacji dla mózgu z czym ten czynnik porównać.

                            Comment

                            • jacer
                              Pułkownik Chmielowy Ekspert
                              • 2006.03
                              • 9875

                              #44
                              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika e-prezes Wyświetlenie odpowiedzi
                              Nie wiem czy to do mnie,
                              czy Ty coś pisałeś o spacerach?
                              Milicki Browar Rynkowy
                              Grupa STYRIAN

                              (1+sqrt5)/2
                              "Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
                              "Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
                              No Hops, no Glory :)

                              Comment

                              • becik
                                Generał Wszelkich Fermentacji
                                🍼🍼
                                • 2002.07
                                • 14999

                                #45
                                Dla mnie zapach i smak z zielonej flaszki to zawsze był "skunowaty" i żadne źródło, nawet w języku angielskim go nie zmieni.

                                Wiem jak pachnie zioło (dla mnie na pewno nie tak samo jak piwo w zielonej butelce) nie wiem jak pachnie skunks
                                Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

                                Comment

                                Przetwarzanie...
                                X