I nie zapomnij o wstępnej "konserwacji" sprzętu.
Oczywiście w miłym gronie.
Każda taka aparatura lubi się bowiem rozsychać do czego Użytkownik, a Forumowicz w szczególności, dopuścić nie powinien.
celt_birofil napisał(a) Co wiemy:
- dla Pieczarka to plastykowa wydmuszka...
- a dla innych??
Po pierwsze to nie ma aparatów pancernych i o każdy trzeba tak samo dbać, chociażby ze względu na szkło.
A po drugie niezależnie od tego czy kupuje się aparat, komputer, rower, rakietę tenisową czy patelnię zawsze od porad fachowców ważniejsza jest własna odpowiedź na pytanie "jak zamierzam ten sprzęt wykorzystywać". Wiadomo, że od eosa 300 ze standardowym zoomem 28-80 lepiej kupić eosa 3 i do niego walizkę bardzo jasnych i ostro rysujących stałoogniskowych obiektywów. To tylko kwestia dorzucenia paru tysięcy złotych.
Jeżeli jednak traktujesz to jako amatorskie hobby, zależy Ci przy tym na wygodzie i w ogóle raczej nie zamierzasz robić zdjęć dla National Geographic to prawdopodobnie okaże się, że to dobry wybór. A jeśli z czasem zacznie Ci przeszkadzać "plastikowy obiektyw" to zawsze możesz dokupić coś innego, w zależności np. od tego jakiego zakresu ogniskowych będzie Ci brakować itp.
Przecież wspominałem, że bibliotekarze do milionerów nie należą
yendras napisał(a) To tylko kwestia dorzucenia paru tysięcy złotych.
Jeżeli jednak traktujesz to jako amatorskie hobby, zależy Ci przy tym na wygodzie i w ogóle raczej nie zamierzasz robić zdjęć dla National Geographic to prawdopodobnie okaże się, że to dobry wybór. A jeśli z czasem zacznie Ci przeszkadzać "plastikowy obiektyw" to zawsze możesz dokupić coś innego, w zależności np. od tego jakiego zakresu ogniskowych będzie Ci brakować itp.
Właśnie do takich celów mam zamiar go używać - o NG to se mogę pomarzyć
Nie było Ciebie tyle lat! Myślałem, że nie wrócisz już (Krystyna Prońko - koniec cytatu)
W EOS 300 przeszkadzała mi nie tyle plastikowatość puszki ale właśnie nędzny obiektyw. I ponieważ nie było mnie stać na drogie szkła z autofokusem to przerzuciłem się na aparaty manualne. Teraz korzystam głównie z Pentaxa ME super. Za 1399 zł to kupisz 2 takie aparaty i po kilka obiektywów do każdego, lampę, torbę, statyw. Obecnie na ebay ludziska (wg mnie duże dziwaki) pozbywają się gromadzonego latami sprzętu i kupują cyfraki (też plastikowe wydmuszki). Właśnie taki korpus z kilkoma obiektywami i osprzętem można spokojnie kupić za 150 euro. I jeśli ktoś nie robi zdjęć sportowych, zierzętom w ruchu, wiercącym się dzieciom to w zasadzie nie potrzebuje autofokusa. Jeśli w dodatku umie korzystać z głębi ostrości, to jest swobodny jak ptak mając tylko zwykłą mechaniczną lustrzankę sprzed 20 lat.
Zresztą wyjąwszy sprzęt high-end dla zawodowców gdzieś od roku 1985 relacja cena - jakość stale się obniża. Zresztą jakby zgodnie z oczekiwaniami odbiorców.
yendras napisał(a) Po pierwsze to nie ma aparatów pancernych i o każdy trzeba tak samo dbać, chociażby ze względu na szkło.
(...) Wiadomo, że od eosa 300 ze standardowym zoomem 28-80 lepiej kupić eosa 3 i do niego walizkę bardzo jasnych i ostro rysujących stałoogniskowych obiektywów. To tylko kwestia dorzucenia paru tysięcy złotych.
(...) A jeśli z czasem zacznie Ci przeszkadzać "plastikowy obiektyw" to zawsze możesz dokupić coś innego, w zależności np. od tego jakiego zakresu ogniskowych będzie Ci brakować itp.
Klika aparatów "pancernych" to bym jednak wymienił... Fakt, dbać trzeba o wszystkie, ale owa "pancerność" rozumiana jako możliwość niedbania o sprzęt jest pomyłką. To po prostu synonim mniejszej podatności na drobne urazy i (przede wszystkim) mniejszej wrażliwości na kurz i wilgoć.
Propozycja "dorzucenia paru tysięcy złotych" do EOS-a 300 i zakupu EOS-a 3 jest skrajnością, atrakcyjną raczej dla zawodowców. Chodzi przecież o to by posiadany na naświetlarce obiektyw pozwalał na robienie poprawnych technicznie zdjęć w ogóle. Niestety, na ogół (nie tylko zresztą w Canonach) plastiki dorzucane do zestawów takiej możliwości nie dają. Mają kiepską ostrość i kontrast, a o robieniu ostrych zdjęć na pełnym ich otworze można od razu zapomnieć. Wyjściem jest dorzucenie 200 - 500 zł i szukanie dobrych szkieł u (niektórych) producentów niezależnych, albo starszych i "wyższych" modeli szkła firmowego. Wcale nie trzeba spoglądać na szkła z najwyższej półki. Kupując je płaci się kupę kasy za inne jeszcze parametry niż ostrość.
Nawet nie wiedziałam,że są dwa rodzaje lamp!Czym się różnią?
Dostałam dzisiaj od Pjenknika aparat z trzema obiektywami(zwykły,szerokokątny i makro),lampę i jakiś pierścień(chyba do powiększania bo jest na nim napisane 2x).
Nie bardzo znam techniki fotografowania-jestem po prostu fotograficzną "grafomanką"
Może ktoś mógłby polecić mi jakąś książkę,którą początkujący fotograf mógłby zrozumieć i z której mógłby się czegoś dowiedzieć.
kamyczek77 napisał(a) Nawet nie wiedziałam,że są dwa rodzaje lamp!Czym się różnią?
Dostałam dzisiaj od Pjenknika aparat z trzema obiektywami(zwykły,szerokokątny i makro),lampę i jakiś pierścień(chyba do powiększania bo jest na nim napisane 2x).
Nie bardzo znam techniki fotografowania-jestem po prostu fotograficzną "grafomanką"
Może ktoś mógłby polecić mi jakąś książkę,którą początkujący fotograf mógłby zrozumieć i z której mógłby się czegoś dowiedzieć.
Doskonały wydaje się poradnik fotografowania wydany przez NAtional Geographic. Niestety czar pryska patrząc na cenę - 84 zł Jest to poradnik mówiący zarówno o tym "czym fotografować" oraz "Jak fotografować". Książkę można zamówić ze strony internetowej NG
Nie było Ciebie tyle lat! Myślałem, że nie wrócisz już (Krystyna Prońko - koniec cytatu)
celt_birofil napisał(a) Doskonały wydaje się poradnik fotografowania wydany przez NAtional Geographic. Niestety czar pryska patrząc na cenę - 84 zł Jest to poradnik mówiący zarówno o tym "czym fotografować" oraz "Jak fotografować". Książkę można zamówić ze strony internetowej NG
Doskonały to on jest, ale w oryginale. W polskim tłumaczeniu jest sporo błędów. Niestety - najprawdopodobniej tłumaczył go ktoś nie-fotografujący. Na dodatek w egzemplarzu, który dostałem było trochę błędów drukarskich na skutek których część fotografii była lekko nieczytelna. W tak drogiej książce nie powinno się to zdarzyć... Ale rozdziały napisane przez fotografów NG i tak warto przeczytać.
Na tzw "dobry początek" polecam książkę "Fotografia od A do Z" (Michael Langford). Albo coś autorstwa Johna Hedgecoe (mogłem przekręcić nazwisko)
"Aparat cyfrowy Nikon D2H wyposażony w nową matrycę JFET LBCAST, która pozwala robić zdjęcia z prędkością ośmiu klatek na sekundę, trafi wkrótce na rynek. Produkt skonstruowano z myślą o reporterach prasowych, obsługujących głównie wydarzenia sportowe. Aparat świetnie sprawdza się bowiem w robieniu zdjęć w ruchu. Nikon D2H kosztuje 4 tys. euro, czyli prawie 18 tys. zł."
kamyczek77 napisał(a) Nawet nie wiedziałam,że są dwa rodzaje lamp!Czym się różnią?
Dostałam dzisiaj od Pjenknika aparat z trzema obiektywami(zwykły,szerokokątny i makro),lampę i jakiś pierścień(chyba do powiększania bo jest na nim napisane 2x).
Nie bardzo znam techniki fotografowania-jestem po prostu fotograficzną "grafomanką"
Może ktoś mógłby polecić mi jakąś książkę,którą początkujący fotograf mógłby zrozumieć i z której mógłby się czegoś dowiedzieć.
Zupełnie przypadkowo, w bielskim sklepie firmowym ALPINUSA nabyłem "Szkołę fotografowania NG" za... 49 złotych! (cena wydrukowana 84) Egzemplarz pełnowartościowy, żaden tam wybrak. Za tą cenę chyba niw warto się ani chwili zastanawiać
Nie było Ciebie tyle lat! Myślałem, że nie wrócisz już (Krystyna Prońko - koniec cytatu)
Miło mi poinformować, że właśnie ukazał się pierwszy tom książki "Browary Ziem Zachodnich i Północnych w latach 1945 - 1951". Właściwie to książka była gotowa na początku grudnia ubiegłego roku (nawet dostępna w formie e-booka), jednak z powodu ograniczonej mocy drukarni...
Gdy w jedynym sensownym browarze (nie warzącym kölschów) Braustelle w Köln https://www.browar.biz/forum/piwo/pi...59#post2335759 spróbujemy już wszystkich piw, a chcemy jeszcze wypić coś ciekawego, w ciągu niecałej pół godziny jazdy pociągiem możemy przemieścić się do Bonn. Funkcjonują...
Najwyższy czas by zapowiedzieć nową książkę pt. "Browary Ziem Północnych i Zachodnich w latach 1945 - 1952" - a w zasadzie dwie książki, bo całe opracowanie będzie składać się z dwóch tomów, które ukażą się odrębnie. Na początek... tom II, czyli katalog. Tom I (synteza)...
Wypadałoby się przedstawić, a więc:
do emerytury " traciłem czas" głównie na podróże starym motocyklem, których opisy znajdują się na mojej stronce konrad.r4y.pl( bez 3xw na początku)- zapraszam do lektury
Na pasku u góry strony głównej jest coś o mnie, więc aby...
Comment