A ja wspomnę o czyms z własnego podwórka. Nagraliśmy kiedyś z Zyźkiem na nocnym dyżurze kawałek pt. Parurarura. Tekst: jak w tytule.
Piosenka ta wyrażała nasze najgłębsze atawistyczne ciągoty oraz chęć obcowania z absolutem (niestety była tylko wyborowa).

Comment