Niczym szczególnym się nie wyróżnia. Niby intensywny smak i bogaty aromat, a jakoś tego nie ma.
Sporo korpobzdur na puszce. I jakieś piwne fakty
Spokojnie do wypicia.
Kolor: Złoty klarowny, biorąc pod uwagę parametry, to nawet "jasnozłoty". [4] Piana: Biała, drobna, średniowysoka i średniotrwała. Znowu - jak na parametry, to całkiem nieźle... [3.5] Zapach: Minimalny powiew kartonu, lekki słód z dodatkiem karmelu. Ubogo. [3] Smak: Lekko otępiająca goryczka, ślimaczący się słód, delikatny zarys alko. [3] Wysycenie: Średnie, i dobrze. [4] Opakowanie: Prosta, czarna, oldskulowa eta. Ładny kapsel. Irytuje mnie używanie słowa "dubeltowe" (używała go bardzo często moja babcia) na firmowanie czegoś tak "pojedynczego", jednowymiarowego, płaskiego... . [3.5] Uwagi: Naprawdę lubię piwa mocne, takie charakterne, z zębem, z drapiącym alko nawet, a to, niestety, takie nie jest . Nie wiem, czy to nowe szaty Mocnego, bo nie pamiętam jego smaku, a oceny nie wpisałem.
Niczym szczególnym się nie wyróżnia. Niby intensywny smak i bogaty aromat, a jakoś tego nie ma.
Sporo korpobzdur na puszce. I jakieś piwne fakty
Spokojnie do wypicia.
Przychylam się do powyższego. Da się wypić i nie zabija pustką czy alko. W dyrdymały się nie wczytywałem, ale etykieta jest koszmarna. Zmarnowano motyw, który mógł zdecydowanie lepiej się prezentować, nie na tym czarnym tle. Co tylko świadczy, że nie jest to marka premium.
Myślę na czym polega dubeltowość tego piwa.
Jeśli Mariola była okocim spojrzeniu,
to dubeltowa jest nieco kwaśna i zezowata.
Okazało się, że zwiększenie ekstraktu nie dodało smaku.
Na puszce napis: "głeboki bursztyn" - może nie miałem szczęścia...
Głubczycki VIPek z Biedry ma owszem wady ale i charakter, a tu nic.
Pochwała za pianę.
Ostatnia zmiana dokonana przez umbra; 2016-10-09, 23:05.
Kolor: bursztyn, złoto , klarowny [4] Piana: Drobno pęcherzykowa, gęsta, trwała, biała, jestem zaskoczony, piana super [4.5] Zapach: słód i lekki karton, nic poza tym [2] Smak: Słód, karmel, alkohol ukryty lecz wyczuwalny, goryczka jest ale taka faktycznie "tępa" na samym finiszu pozostaje na języku, mało treściwe i wodniste [2] Wysycenie: Średnie, poprawne [4] Opakowanie: Przybajerzone, opis na kontr etykiecie niby kraftowe :P się uśmiałem zwraca uwagę [3.5] Uwagi: Warka:
28.04.17 21:33
LPL02F/274
Alk. 7,0% obj.
Ekstr. 14,7% wag.
IBU - 21
Lager - dolna fermentacja
POTĘGA PIWNEJ PEŁNI Intensywny smak, Bogaty Aromat
Uśmiałem się całkiem nieźle
Poza pianą która mnie zaskoczyła - nic specjalnego. Nigdy nie lubiłem Okocim mocnego i Dubeltowego też nie polubię. Ledwo mogę je dokończyć. Dodatkowo ta męcząca "tępa" goryczka - jest niewielka lecz taka dziwna.
Zdecydowanie nie polecam i raczej bardzo długo z powrotem nie wrócę.
Kolor: Bursztynowy, złoty, trochę za jasne wg mnie jeśli chodzi o dane. [3] Piana: Utrzymała się chwile, został kożuch, minimalny lacing. [3.5] Zapach: Karmel, trochę słodu, taki nijaki. [2.5] Smak: Podobnie jak ze smakiem, karmel rozmyty, jakiś delikatny słód rozmyty, goryczka jakaś na końcu rozmyta, chemicznie tępa, nie smakuje mi. [1] Wysycenie: OK [4] Opakowanie: Nowa czarna puszka, poza browarem który to wyprodukował (jest tylko adres Calsberga) w zasadzie pełne dane, jakieś piwne fakty, podpis piwowara i inne cuda nie wiadomo po co. Czarna puszka przyciąga trochę oko, ale nic w tym specjalnego jednak jakiś pomysł był. [3] Uwagi: Nie przepadam za mocnymi piwami, ale czasem mam na nie ochotę, poczuć ten pełny mocny smak, ciemną bursztynową barwę i przyjemny słodowy zapach. Tutaj nie doświadczyłem nic z tych rzeczy, zatem nie prędko powrócę do tego trunku.
Etykietka piwa OKOCIM MOCNE została zmieniona na OKOCIM MOCNE DUBELTOWE – jest beznadziejna graficznie, czy w ten sposób chcieliście przyciągnąć „żuli” z ulicy. Bo w tej chwili etykieta wygląda jak najgorszego i najtańszego piwa. I smak chyba też na gorszy się zmienił. Kochałem, piłem to piwo od niepamiętnych czasów, teraz szukam zastępstwa - bo to jest porażka. Zmieńcie cenę na 1,50 i pójdzie dla motłochu.
Kupiłem w biedrze 03N/352 stara szata i N356 nowa. Większa puszka.
Piana miała być gęsta, ale utrzymuje się jedynie mała podstawka.
Korpobzdury dotyczące koloru w sumie dość prawdziwe. Okolice bursztynu - to by się zgadzało.
Reszta to niestety bzdury. Bo próżny trud doszukiwać się tu w smaku zbóż, chmielu czy słodu.
W zapachu klsyczna koncernowa pustka, może jakiś tępawy chmiel.
Dostałem od sąsiada za drobną przysługę. Gdyby nie zasada, że piwa nie wylewam to szybko znalazłoby się w toalecie z obawą o rury. Takich płynów nie sposób wypić, a co dopiero wypić ze smakiem...i na dodatek same kłamstwa w reklamach i na etykiecie. Jak można coś takiego produkować, bez adnotacji o szkodliwości tak jak jest na paczkach papierosowych. Przecież ta gnojówka to chemiczna trucizna......Tak jak jest napisane na tym piwie: tego kto to wyprodukował należy utopić w rzece.
Coraz gorzej z tym pseudopiwem, teraz smakuje i śmierdzi jak najpodlejsze strongi z Głubczyc... Gdybym przeprowadzał ślepy test, powiedziałbym, że to coś z Głubczyc na 100%
ŚCIEK, ŚCIEK, ŚCIEK
Ostatnia zmiana dokonana przez Mario_Lopez; 2017-11-03, 12:29.
Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie
Ale nie o tym, bo to u Was, nie u mnie...
Witam serdecznie. Szukam informacji o Zakładzie Remontowo-Montażowym Przemysłu Piwowarskiego Brzesko-Okocim ul. Browarna - ponieważ pracowałem tam w latach 1982-1984 i potrzebne mi do kapitału początkowego. Z góry bardzo serdecznie dziękuję za okazałą pomoc. Będę dozgonnie wdzięczny za...
poszukuję przedwojennych dokumentów, reklam i akcesoriów (butelki, etykiety, podkładki itd.) związanych z Browarem Jana Götza w Okocimiu oraz jego reprezentacjami, zastępstwami i składami. Będę wdzięczny za wszelkie informacje.
Comment